PiS jej nie lubi, ale dostała nagrodę Nobla, więc teraz chwalą i gratulują. Minister Piotr Gliński obiecuje, że doczyta powieści Olgi Tokarczuk

Olga Tokarczuk / Fot. PAP
Olga Tokarczuk / Fot. PAP

Szwedzka Akademia przyznała Oldze Tokarczuk literacką Nagrodę Nobla za rok 2018. Do polskiej pisarki spływają gratulacje z niemal wszystkich stron. – Wielki dzień dla polskiej literatury – napisał prezydent Andrzej Duda.

Tokarczuk jest piątym Polakiem, który otrzymał przyznawaną od 118 lat literacką Nagrodę Nobla. Wcześniej zaszczyt ten spotkał Wisławę Szymborską, Czesława Miłosza, Władysława Reymonta i Henryka Sienkiewicza.

Serdeczne gratulacje dla Pani Olgi Tokarczuk! Wielki dzień dla polskiej literatury. Kolejna polska pisarka, po poetce Wisławie Szymborskiej, otrzymuje literackiego Nobla. Brawo! – pogratulował Tokarczuk prezydent Andrzej Duda.

Pokornie z gratulacjami pospieszył również minister kultury Piotr Gliński. Pokornie, bo ledwie trzy dni wcześniej publicznie przyznał, że nie doczytał ani jednej książki Olgi Tokarczuk.

Gratulacje dla Pani Olgi Tokarczuk. Sukces polskiego twórcy bardzo cieszy, tym bardziej, że to kolejny międzynarodowy sukces Pani Tokarczuk. Nagroda Nobla to dobitny dowód na to, że polska kultura jest doceniana na całym świecie. Gratuluję! W związku z nagrodą Pani Tokarczuk minister kultury tym bardziej zobowiązuje się powrócić do niedokończonych wcześniej lektur noblistki – napisał.

Okazuje się, że wielkim fanem Tokarczuk jest Donald Tusk, który – jak twierdzi – przeczytał wszystkie książki autorki od deski do deski. – Pani Olgo, najserdeczniejsze gratulacje! Co za radość i duma! Będę się tym chwalił w Brukseli jako Polak i wierny czytelnik, który przeczytał wszystko, od początku do końca.

Z gratulacjami pospieszył również Robert Winnicki. – Kolejny literacki Nobel! Polski sukces cieszy niezależnie od barw politycznych. Gratulacje dla Olgi Tokarczuk – napisał, po czym dodał, że nie zamierza licytować się na to, kto, ile i jakie książki polskiej laureatki przeczytał.

Pierwszy i ostatni raz czytałem panią Tokarczuk naście lat temu, w szkole średniej, bodaj opowiadania. Uprzedzając pytania-nic już nie pamiętam choć książkę ukończyłem więc min.kultury chyba nie zostanę – dodał.