Polska pewnie pokonała na wyjeździe Łotwę. Robert Lewandowski został bohaterem spotkania i pobił wielki rekord reprezentacji!

Robert Lewandowski. Foto: PAP
Robert Lewandowski. Foto: PAP

Reprezentacja Polski w piłce nożnej pokonała w meczu wyjazdowym Łotwę 3:0. Biało-Czerwoni do przerwy prowadzili 2:0. Wszystkie bramki zdobył Robert Lewandowski, ale to nie wszystko, w tym spotkaniu kapitan kadry ustanowił kolejny wielki rekord. To piąte zwycięstwo podopiecznych Jerzego Brzęczka w el. mistrzostw Europy. Po siedmiu kolejkach Polacy prowadzą w swojej grupie z dorobkiem 16 pkt. 

Doskonałą formę z Bayernu Monachium na grunt reprezentacyjny przeniósł Robert Lewandowski, który rozpoczął strzelanie w 9. min spotkania. Kapitana naszej reprezentacji doskonale obsłużył Sebastian Szymański, który dograł piłkę w wolną przestrzeń w polu karnym, a Lewy zrobił to co do niego należało.

Kolejna bramka, po raz kolejny autorstwa asa reprezentacji Polski padła cztery minuty później. Tym razem rozpędzony Grosicki, mocnym podaniem spod linii końcowej odnalazł Lewandowskiego ok. 12 m przed bramką przeciwnika. I tym razem lider kadry nie pomylił się.

W 60. min na boisku pojawił się Krzysztof Piątek, który zmienił Mateusza Klicha, a Polacy przeszli do ustawienia z dwoma napastnikami. Już dwie min. później napastnik Milanu oddał groźny strzał sprzed pola karnego. W 76. minucie po szybkiej wymianie piłki trzeciego gola strzelił Lewandowski, który wykorzystał nieczyste uderzenie Grosickiego. To była jego 60 bramka w koszulce z orzełkiem na piersi i czwarta w tych eliminacjach.

Na niespełna kwadrans wszedł na murawę Przemysław Frankowski, a do szatni udał się Grosicki. Brzęczek ostatniej zmiany dokonał 10 min. przed końcem regulaminowego czasu gry. Wszedł Arkadiusz Reca, a boisko opuścił Maciej Rybus.

To zwycięstwo w jakimś stopniu złagodzi nastroje wśród kibiców po fatalnych, wrześniowych meczach. Piłkarze Brzęczka najpierw przegrali na wyjeździe ze Słowenią 0:2, a później na Narodowym zremisowali  z Austrią 1:1. Wcześniej mogli pochwalić się czterema zwycięstwami, ale tak na prawdę zadowoleni ze stylu mogli być jedynie po wygranej z Izraelem. Czwartkowe zwycięstwo z Łotwą trzeba traktować ze sporym dystansem, bo to rywal o kilka klas gorszy, którego piłkarze w tym spotkaniu odegrali rolę statystów.

Polska po siedmiu kolejkach z 16 pkt. prowadzi w tabeli. Na drugim miejscu jest Austria, która traci do nas 3 pkt,  a na trzecim Macedonia z 11 pkt. Kolejne spotkanie eliminacji podopieczni Brzęczka zagrają w niedzielę, ich przeciwnikiem na PGE Narodowym będzie właśnie Macedonia.

W czwartkowym spotkaniu po raz 109. w reprezentacji Polski (co jest jej rekordem) wystąpił Lewandowski i wyprzedził Jakuba Błaszczykowskiego, który w kadrze rozegrał 108 spotkań. Lewy wyśrubował też rekord zdobytych bramek i z 60 trafieniami jest najlepszym strzelcem w historii naszej kadry narodowej. Drugi – Włodzimierz Lubański ma aż 12 goli mniej.

W reprezentacji Łotwy setny mecz (tak wynika z danych tamtejszej federacji) rozegrał bramkarz i kapitan Andris Vanins.

Składy reprezentacji Łotwy i Polski:

Łotwa: 1-Andris Vanins (kapitan) – 19-Vitalijs Jagodinskis, 4-Kaspars Dubra, 3-Marcis Oss, 2-Vitalijs Maksimenko – 10-Janis Ikaunieks, 7-Ritvars Rugins, 5-Olegs Laizans – 22-Vladislavs Gutkovskis, 15-Deniss Rakels, 13-Martins Kigurs.

Polska: 1-Wojciech Szczęsny – 16-Tomasz Kędziora, 15-Kamil Glik, 5-Jan Bednarek, 13-Maciej Rybus – 19-Sebastian Szymański, 14-Mateusz Klich, 10-Grzegorz Krychowiak, 20-Piotr Zieliński, 11-Kamil Grosicki – 9-Robert Lewandowski (kapitan).

Sędzia: Halis Ozkahya (Turcja).

Źródła: nczas.com, PAP