Prawda o PiS. Najgorsi esbeccy prześladowcy, którzy nie poddali się weryfikacji, mają pełne emerytury. Rządzący nic nie zrobili w tej sprawie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). / Dostawca: PAP
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). / Dostawca: PAP

Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, którzy nie poddali się weryfikacji na początku lat. 90., trafili do powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych. Ich ustawa dezubekizacyjna nie dotyczy i otrzymują wypracowane emerytury.

Obniżone renty i emerytury mundurowe od października 2017 r. mają osoby wskazane przez Instytut Pamięci Narodowej jako pełniące służbę na rzecz państwa totalitarnego.

Wysokość świadczenia nie może przekraczać przeciętnego, jakie wypłaca ZUS. Obniżka świadczeń nie dotyczy jednak osób, które nie przeszły weryfikacji i – nie mając prawa do mundurowej emerytury – trafiły do ZUS.

Weryfikacje funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa prowadziły Wojewódzkie komisje kwalifikacyjne. Poddanie się procesowi weryfikacyjnemu było dobrowolne. Z 24,3 tys. funkcjonariuszy SB o sprawdzenie wystąpiło 14 tys. Negatywnie zostało zaopiniowanych 3595 osób.

Osoby, które nie zdecydowały się na przejście przez komisję weryfikacyjną, obecnie są w lepszej sytuacji niż funkcjonariusze, którzy przeszli weryfikację – ocenia w portalu gazetaprawna.pl Damian Sucholewski, adwokat specjalizujący się w sprawach mundurowych.

Dlaczego tak jest? Jak wyjaśnia ZUS, emerytura przysługuje byłemu funkcjonariuszowi, który nie nabył prawa do emerytury policyjnej, albo który utracił prawo do emerytury. Okresy służby w SB są okresami składkowymi i w przypadku osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. są uwzględnione w kapitale początkowym.

Ustawa emerytalna nie zawiera regulacji, w myśl których, przy ustalaniu wysokości świadczeń, okresy służby na rzecz totalitarnego państwa powinny być liczone w inny sposób aniżeli pozostałe okresy składkowe – informuje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS.

Okresy służby przebyte do 31 grudnia 1998 r. są okresami składkowymi na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej. Okazuje się, że ta furtka, pozwalająca byłym esbekom uzyskiwać pełne emerytury z ZUS, znana była rządowi Prawa i Sprawiedliwości. Wyszło to z 13 grudnia 2016 r. podczas debaty nad projektem ustawy dezubekizacyjnej, w której uczestniczyły połączone komisje administracji i spraw wewnętrznych oraz polityki społecznej i rodziny.

Weryfikacji często nie poddawali się ci, którzy wiedzieli z góry, że jej nie przejdą, a więc np. najgorsi prześladowcy Polaków, których słuzba w SB była nie do obrony.

Źródło: gazetaprawna.pl