
Legendarny warszawski raper Ero JWP był gościem w programie Marcina Flinta. Prowadzący zapytał Erosa czy środowisko rapowe zaakceptowałoby homoseksualnego wykonawcę w swoich szeregach. Raper bardzo w to powątpiewa i sam również jest przeciwny wchodzeniu LGBT do hip-hopu.
Marcin Flint zapytał Erosa JWP „czy polscy raperzy zaakceptowaliby w swoich szeregach geja?” Legenda warszawskiej sceny hip-hopowej, która promuje właśnie swój nowy album pt. „Elwis Picasso” raczej negatywnie odnosi się do tego typu pomysłów.
– Niekoniecznie. Rap jest jednak taki mało pe**lski. Jeśli nazywamy coś rapem i nie rozchodzimy się na te nowe człony to stricte w takim rapie, który ja uznaję za rap, to homoseksualiści raczej niewiele mają miejsca. – mówi muzyk.
Ero uważa, że tacy raperzy byliby mało wiarygodni w przekazie. Kilka lat temu podobne zdanie wyraził amerykański gigant tego gatunku Snoop Dogg, zauważając, że rap hołduje tradycyjnemu wizerunkowi męskości, a homoseksualni wykonawcy zupełnie do niego nie pasują.
Warszawski muzyk zarzeka się, że jego opinia nie ma nic wspólnego z nietolerancją, jednak słowa, których używa mogą wywołać oburzenie wśród fanów cierpiący na lewicowe odchylenia.
– Nie jestem homofobem tylko w tym wypadku to jest niewiarygodne. Rap nie jest dla pe***. – uważa Ero JWP.
Źródło: CGM