Potwór z Cerekwicy dostał dożywocie. Zwyrodnialec DŹGAŁ swego synka w brzuchu matki!

Nożownik. Foto: Pixabay
Nożownik. Foto: Pixabay
REKLAMA

Eryk J. z Cerekwicy (23 l.) zamordował rodziców swojej ciężarnej dziewczyny, a ją i nienarodzonego synka ciężko okaleczył. Wszystko dlatego, że nie chciał być ojcem.

Tragedia miała miejsce w marcu 2018, lecz dopiero teraz zapadł wyrok w tej sprawie. O godzinie 2:00 w nocy mężczyzna podjechał pod dom swojej partnerki. Przywiodła go tam niechęć do ojcostwa – kobieta nosiła pod sercem jego nienarodzonego synka.

REKLAMA

Uzbrojony w kilkanaście noży, dwa bagnety, z twarzą zakrytą kominiarką z nadrukiem czaszki wszedł do budynku. Najpierw zabił rodziców dziewczyny, którzy stanęli pomiędzy nim, a ciężarną.

Przyszła matka uciekła na górę. Zanim napastnik ją dopadł to rzucając nożami poranił jeszcze kilka osób.

Gdy dotarł wreszcie do ciężarnej zaczął dźgać ją w brzuch i chlastać jej szyję nożem. Gdy wydawało mu się, że umarła uciekł. Policjanci idący jego tropem zastali go w domu.

Przeżyła zarówno kobieta jak i jej synek – Adaś. Chłopiec niestety ze względu na doznane obrażenia żył tylko siedem miesięcy.

Obrońcy Eryka próbowali przekonać sąd, że to gry komputerowe tak wykrzywiły psychikę mężczyzny, że posunął się do tak okrutnego czynu, jednak sąd stwierdził, że gry nie miały z tym nic wspólnego.

– Sąd podzielił w całości poczynione przez Prokuratora ustalenia dotyczące stanu faktycznego, jak też jego przyjętą kwalifikację zachowania jako wynikającą z motywacji zasługującej na szczególne potępienie – mówi Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Zapadł najcięższy wyrok przewidywany w polskim KK – niestety nie jest to kara śmierci – dożywocie. Eryk J. nigdy już nie wyjdzie zza krat i do końca życia będzie utrzymywany przez społeczeństwo, w tym przez kobietę, którą próbował zamordować.

Źródło: SE.pl

REKLAMA