
Mimo pewnej wygranej w eliminacjach do Euro 2020 reprezentacji Polski z Łotwą 3:0, w polskiej szatni po meczu doszło do istnej awantury. Podpora naszej defensywy Kamil Glik w szatni powiedział kolegom kilka gorzkich słów na temat ich gry. – Były rzeczy, które mnie bardzo zdenerwowały – powiedział dziennikarzom.
W kadrze Jerzego Brzęczka wrze! Mimo pewnej wygranej z Łotwą, styl kadry dalej -delikatnie mówiąc nie zachwyca. Takie zdanie ma choćby ostoja naszej defensywy Kamil Glik. Po meczu udzielił mocnego wywiadu.
Jak się okazuje obrońca AS Monaco nie miał zastrzeżeń tylko do pierwszych 20 minut, gdy Polacy zdobyli dwie bramki. Później jednak gra kolegów z drużyny bardzo go irytowała.
– Zaczęliśmy zagrywać piętkami, każdy grał pod siebie, a nie o to w piłce chodzi. Patrzyłem na to z tyłu, gdzie dużo widać, i mocno mnie irytowało, – podkreślał Glik.
– Bardzo mi się to nie podobało i głośno powiedziałem to po meczu w szatni. W ostatnich tygodniach byliśmy mocno krytykowani, a w piłce nie chodzi o to, aby grać pod siebie. Trzeba wyjść, szanować przeciwnika i strzelać gole – dodał.
Dziennikarze zapytali defensora, o to w jaki sposób na jego słowa zareagowali koledzy w szatni.
– Powiedziałem swoje przemyślenia, a trochę gram już w reprezentacji, więc chyba mogę sobie na to pozwolić. Do każdego meczu należy podchodzić z wielką pokorą, a długimi fragmentami nam jej brakowało – odpowiedział Glik.
Widać, że atmosfera w kadrze Jerzego Brzęczka jest napięta. Mimo wygranej z bardzo słabą Łotwą, dziennikarz i kibice są zgodni, że kadra się nie rozwija, a wygrane w eliminacjach to bardziej pokłosie słabych rywali, niż dominacji polskiej drużyny. Z taką grą na Euro 2020 nie mamy co liczyć na sukces.
Źródło: „Super Express”



![Trump miał powiedzieć Netanjahu, żeby tego nie robił. Izrael i tak zrobił swoje [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/netanjahu-trump-100x70.jpg)




