Kościół w przededniu schizmy… Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie ma złudzeń

Papież Franciszek i szamanka. Foto: Twitter
Papież Franciszek i szamanka. Foto: Twitter

Nic nie jest przesądzone. Można jeszcze z tej drogi zawrócić. Ale tendencja jest bardzo niebezpieczna. Jeśli zmiany poszłyby w kierunku protestantyzacji, wprowadzenia kapłaństwa kobiet, czy liberalizacji w sprawach ślubów homoseksualistów, Kościół czeka schizma. I ja się jej bardzo obawiam – mówi „Super Expressowi” Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duszpasterz polskich Ormian, prezes Fundacji Św. Brata Alberta.

Ksiądz Isakowicz-Zalewski jest pełen obaw w związku z faktem, że papież Franciszek zwołał synod to Amazonii, poświęcony ekologii, która nie jest ani najważniejszym problemem, ani istotą działalności Kościoła. W dodatku podczas synodu tworzy się nowy ryt mszy, z udziałem szamańskich indiańskich obrzędów.

Ksiądz uważa, że obecnie najważniejszymi problemami kościoła są: laicyzacja środowisk i narodów oraz odchodzenie ludzi młodych od praktyk religijnych i prześladowanie chrześcijan w różnych rejonach świata. Do tego dodaje: lobby homoseksualne, pedofilię i rozłam w lokalnym Kościele. Ojciec Święty tym się powinien zajmować. Od zajmowania się ekologią są różne stowarzyszenia.
Według księdza Iskowicza-Zalewskiego to jest bardzo niepokojące.

Ksiądz następnie odniósł się do kwestii zniesienia celibatu: – „nie jest to problem dogmatyczny, ani prawd wiary. Celibat wynika z tradycji, istnieje od XII wieku, w Polsce jeszcze w XIV wieku byli żonaci księża. Również dziś w Kościele katolickim w różnych obrządkach pojawiają się żonaci księża. W obrządkach katolickich wschodnich dopuszcza się możliwość zawarcia rodziny i posiadania dzieci. Sam miałem w rodzinie żonatych księży. Mój pradziadek był proboszczem, miał żonę i pięcioro dzieci. W Amazonii brakuje księży, stąd temat wyświęcanie żonatych mężczyzn na kapłanów”.

Kapłan natomiast zdecydowanie wypowiedział się przeciwko kapłaństwu kobiet:
– „kapłaństwo kobiet byłoby całkowicie sprzeczne z określonymi dogmatami. Także potwierdzonymi autorytetem św. Jana Pawła II. Podobnie jak – a takie poglądy się pojawiły – niedopuszczalne byłoby rozluźnienie dyscypliny w sprawach nierozerwalności małżeńskiej, czy uznawania małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Moim zdaniem tego typu sygnały dają potężne argumenty tym, którzy są przeciwni polityce papieża Franciszka. Obawiam się, że dojdzie do rozłamu w Kościele”.

Tej wypowiedzi towarzyszy krytyka papieża Franciszek
Jestem starej daty – pamiętam Pawła VI, św. Jana Pawła II, Benedykta XVI. Wszyscy oni byli super logiczni, precyzyjni. A już Benedykt XVI szczególnie. Z papieżem Franciszkiem jest inaczej. Jego słowa często mogą być przeinaczane, bo papież stwarza ku temu możliwości. Niepokojące też, że jedyną encykliką Ojca Świętego jest dotycząca ekologii.

Źródło: Super Express