Mosbacher oskarża sojuszników o oportunizm w sprawie Syrii. Sama milczy w sprawie Kurdów

Georgette Mosbacher. Foto: PAP/Alamy Stock Photo
Georgette Mosbacher. Foto: PAP/Alamy Stock Photo

Amerykańska ambasador w Polsce pani Georgette Mosbacher udzieliła wywiadu portalowi Onet.pl. Podczas wywiadu nie powiedziała dlaczego Amerykanie zdradzili swojego wiernego sojusznika, syryjskich Kurdów. Powtórzyła za to oficjalne stanowisko USA, że nie dano zgody Turcji na inwazję. Ona natomiast zarzuciła sojusznikom oportunizm, mówiąc, że sami nie wysłali swoich wojsk do Syrii, a teraz krytykują USA za wycofanie.

Mosbacher: „Wydaje mi się, że odpowiedź sekretarza Pompeo jest jasna, Nie daliśmy przyzwolenia na takie działania. Jednak, Turcja ma uzasadnione obawy. Każde państwo ma prawo do tego, żeby bronić swoich granic. Warto też pamiętać, że teraz na nich spoczywa odpowiedzialność, za to co robią. To dotyczy również ewentualnych uchodźców”.

Mosbacher: ‚Mogę posunąć się do bardziej prowokacyjnego wywodu. Jako obywatel Stanów Zjednoczonych i ich ambasador muszę przyznać, że czuję się czasami zdezorientowana, kiedy słyszę jak część naszych sojuszników utyskuje, że opuszczamy Syrię, bo skoro to tak ważna kwestia, to dlaczego nie wyślą tam swoich żołnierzy, samolotów, czołgów? Dlaczego to ma być armia Stanów Zjednoczonych?”ć

Mosbacher: „Wydaje mi się, że to nie w porządku, krytykować nasze działania w sytuacji, kiedy inne państwa nie chcą narażać swoich obywateli”.

Mosbacher oczywiście ma rację, że ci, którzy nie wysłali tam swoich wojsk, nie powinni krytykować USA za wycofanie, ale też ten argument nie zasłoni prawdy, że Amerykanie zdradzili swojego wiernego sojusznika syryjskich Kurdów, podważając tym samym swoją wiarygodność. To nie jest odosobniona opinia, tak też uważa wielu amerykańskich polityków, w tym także republikanów.

Źródło: Onet.pl