TVPiS i Kurski mają się czego obawiać. Nowy marszałek Senatu może TO zrobić

Jacek Kurski fot. PAP
Jacek Kurski fot. PAP

Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje, że będzie starało się zdobyć posadę marszałka Senatu dla któregoś ze swoich polityków, pomimo tego, że stracili większość w Izbie Wyższej. Dlaczego aż tak im na tym zależy? Senat może spowalniać prace Sejmu i obsadzać kilka ważnych stanowisk. Niewielu jednak pamięta o pewnym przywileju marszałka Senatu.

Pomimo tego, że ze świecą szukać jakichś naprawdę wartościowych senatorów w przyszłej Izbie Wyższej, to i tak dobrze się stało, że przejmuje ją opozycja. Złamie to monopol PiSu, który partia Jarosława Kaczyńskiego trzymała w swoich rękach przez ostatnie cztery lata.

Co może Senat? Przede wszystkim może wydłużyć proces legislacyjny, ograniczyć tzw. „biegunkę legislacyjną” i zmusić rządząca partię do znacznego zwiększenia dyscypliny swoich posłów.

Ponadto Senat wyraża zgodę na mianowanie: Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Nie wielu jednak pamięta o tym, co może marszałek Senatu, a przysługuje mu pewien istotny przywilej. Mianowicie, zgodnie z „Rozporządzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 21 sierpnia 1996 r. w sprawie trybu postępowania w związku z prezentowaniem i wyjaśnianiem w publicznej radiofonii i telewizji polityki państwa przez naczelne organy państwowe” (Dz.U. 1996 nr 109 poz. 526), marszałek Senatu może codziennie wygłaszać orędzie przed „Wiadomościami” na TVP.

Jeśli tylko przewodniczący „Izby Mędrców” wykorzystywałby to prawo, to nawet jeśli nie zwiększyłoby to merytoryczności TVP (trudno na to liczyć przy tym składzie Senatu), to przynajmniej byłoby wyśmienitą karą za uprawianą przez telewizję Kurskiego propagandę.

Źródło: Konstytucja RP/Dziennik Ustawa