Megaskandal w Biedronce! Dyskont oszukiwał klientów na cenach? „Grozi mu nawet 1,5 MILIARDA EURO kary”

Biedronka - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
Biedronka - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął na celownik Jeronimo Martins Polska. Chodzi o należącą do firmy sieć sklepów Biedronka. Okazuje się, że na półkach widniała niższa cena, niż w rzeczywistości, o czym klienci dowiadywali się dopiero przy kasach. Grozi im kara w wysokości do 10 proc. obrotu, czyli 1,5 mld euro. To około 6 mld zł!

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciw spółce Jeronimo Martins Polska (JMP). Zarzuty dotyczą uwidaczniania niższych cen przy produkcie, a następnie naliczania wyższej ceny w kasie w sklepach sieci Biedronka – informuje UOKiK.

Mieliśmy bardzo dużo sygnałów z całego kraju na temat nieprawidłowości przy podawaniu cen w sklepach sieci Biedronka. Zgłaszali je zarówno konsumenci, jak i wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej. Nie może być tak, że klient widzi atrakcyjną cenę przy produkcie, a po obejrzeniu paragonu okazuje się, że zapłacił więcej. To może być nieuczciwa praktyka rynkowa – powiedział Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Ze skarg wynika, że różnice w cenach prezentowanych na półkach a tymi, które naliczono w kasie, były spore. Ketchup w promocji miał kosztować 2,79 zł. Przy kasach nabijano jednak kwotę 3,49 zł. Ręczniki kuchenne kosztowały 5,99 zł, choć na półkach podano cenę 4,49 zł. Największy skandal wynikł przy pomidorach. Z paragonu wynika, że kilogram kosztuje 3,99 zł, podczas gdy na stoisku widniała cena 1,85 zł. To ponad 200 proc. deklarowanej ceny!

Od początku tego roku do września Inspekcja Handlowa otrzymała aż ponad 230 skarg na nieprawidłowe podawanie cen w Biedronce. Poza podawaniem fałszywej ceny na półce, inspektorzy wykryli też brak ceny w 123 przypadkach.

Cena jest jednym z głównych kryteriów, którymi konsumenci kierują się podczas zakupów, szczególnie w dyskontach. Umożliwia porównanie produktów różnych marek i dokonanie świadomego wyboru między nimi. Cena powinna być umieszczona w widocznym miejscu, tak aby konsumenci z łatwością mogli się z nią zapoznać i nie zostali tym samym wprowadzeni w błąd – ocenia Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, Jeronimo Martins Polska zostanie ukarane finansowo w wysokości 10 proc. obrotu. To kwota około 1,5 mld euro, czyli 6 mld zł.

Źródło: uokik.gov.pl/wykop.pl