Pracownicy TVP mówią językiem skrajnej lewicy. Hasło Marszu Niepodległość jest dla nich „wykluczające”. Razi ich odwołanie do Boga czy Różaniec? [FOTO]

Logo Marszu Niepodległości 2019, Cezary "Trotyl" Gmyz Źródło: Twitter, Wikipedia, Collage

Cezary „Trotyl” Gmyz, korespondent TVP w Niemczech, jako nie-katolik czuje się wykluczony przez organizatorów Marszu Niepodległości.

– Brałem udział w Marszu Niepodległości. Raz z tego powodu stanąłem przed sądem. W tym roku w nim nie pójdę bo zostałem przez organizatorów wykluczony. Okazało się, że nie mogę mieć polskiej tożsamości nie będąc katolikiem. – napisał na Twitterze Gmyz.

Jak pan żurnalista to sobie wydedukował? Hasło tegorocznego marszu brzmi „Miej w opiece naród cały!”, jest to fragment pieśni maryjnej, jednak nie zawiera on niczego o czym pisze korespondent.

Gdyby hasło brzmiało: „Miej w opiece naród cały, na który składają się tylko katolicy!”, to wpis Gmyza dałoby się jakoś logicznie obronić.

Może więc grafika promocyjna jakoś może razić Polaków innych wyznań niż rzymsko-katolickie? Zobaczymy na niej dłoń trzymającą Różaniec – nic co mogłoby obrażać nie-katolików.

Najpewniej więc Pan korespondent nabawił się zachodniej polit-poprawności, zbyt długo przebywając za granicą. Miejmy nadzieję, że z tego przewrażliwienia uda mu się wyleczyć.

No, chyba, że to narzekanie jest na polityczne zamówienie… Dziwnym zbiegiem okoliczności, dosłownie chwilę po wpisie Gmyza, Marsz zaatakował na Twitterze Samuel Pereira, szef TVP INFO.

Źródło: Twitter/Nczas.com