Kobiety murem za Korwin-Mikkem! Po tym wywiadzie z Elizą Michalik piekło zamarzło [VIDEO]

Janusz Korwin-Mikke oraz Eliza Michalik. / foto: YouTube: Onet
Janusz Korwin-Mikke oraz Eliza Michalik. / foto: YouTube: Onet

Nie milkną echa wywiadu, jakiego udzielił Janusz Korwin-Mikke Elizie Michalik w Onecie. Dziennikarka próbowała zagiąć posła różnymi chwytami erystycznymi i feministycznymi bzdurami, ten pozostawał jednak nieugięty i ostatecznie starcie wygrał.

Przypomnijmy, iż Janusz Korwin-Mikke w rozmowie z Elizą Michalik musiał stanąć w obronie normalności i przeciwstawić się manipulacji. Eliza Michalik zarzuciła Januszowi Korwin-Mikke, że jego wyborcy, słuchając jego słów, mogą pozwolić księżom gwałcić własne dzieci.

Gwałt to jest zupełnie co innego, gwałt to gwałt, faceta trzeba powiesić (sprawcę – red.) i tyle – mówił Korwin-Mikke, dopytywany przez dziennikarkę. – A ktoś kto by pogłaskał pana córkę po pupie to kto to jest? – pytała dalej Michalik.

To pewnie jest pedofil, ale to nie jest takie pewne. Dzisiaj wszystko jest tzw. erotycznie, natomiast jak ja miałem 20 lat to nikomu nie przyszło do głowy, że jak poklepie 11-letnie dziecko po pupie to ma odcień erotyczny – tłumaczył Korwin-Mikke.

Wesprzyj VII Konferencję Prawicy Wolnościowej (kliknij w obrazek).
Wesprzyj VII Konferencję Prawicy Wolnościowej (kliknij w obrazek).

Krótka dyskusja zeszła, a jakżeby inaczej także na tematy związane ze średnią inteligencją kobiet. Rozmowa była szeroko komentowana, a teraz odniósł się także do niej sam poseł Konfederacji. – Sukces, sukces – prawdziwy SUKCES!! – dzięki Wam, Kobiety KONFEDERACJI!!! – pisze Korwin-Mikke.

Poseł nie zmienia swej retoryki i uparcie powtarza, iż mówienie tego, co chciałaby usłyszeć większość, by wejść do Sejmu jest bez sensu. Twierdzi także, że mówienie prawdy przynosi wreszcie skutek, o czym świadczyć mają głosy komentujących na portalu Onet.

Ważne są głosy Komentatorek. Było ich setki. I chyba ani jednej typu „Korwin bredzi, ale ta jeszcze gorzej”. Nie. Wszystkie brzmiały mniej-więcej tak – pisze Korwin-Mikke, po czym wymienia owe komentarze:

PrzeciwZaleznosciom
Jestem kobietą, głosuję na JKM. Gdyby pani prowadząca nie była tą zaniżającą średnią inteligencję kobiet, rozumiałaby wypowiedzi swojego rozmówcy.

madklaudia
„Niech kobiety same osądzą”
Jako kobieta „osądzam” niższą inteligencję Pani prowadzącej.

Magdalena Zubko
Mężczyźni statystycznie mają wyższą inteligencję logiczną, a kobiety emocjonalną. Po co się kłócić, kto jest lepszy? Jesteśmy po prostu różni i wszyscy tak samo potrzebni…

anna murawska
No nie da się jej słuchać, nie rozumie Korwina i jeszcze się dziwi.

Katarzyna Waśko
Abstrahując od retoryki i sposobu pracy tej pani, ani razu nie poczułam się obrażona przez p. Korwina

mondrapienkna
Ja i moja Mama głosowałyśmy na Konfederację :-) I dużo znam takich kobiet. Pozdrawiam

mimo TO
Kobiety nie głosują na Konfederację? Żeby się nie zdziwiła.

AgaZgaga
Kobiety też głosują na Konfederację!Ja głosowałam!

Maria Bolkonska
Niech kobiety, które nas oglądają, same osądzą; osądzam: GŁOSOWAŁAM NA KONFEDERACJE! !!!
Dobromir Sosnierz 👍 Precz z żydokomuną, socjalizmem, LGBTQ i innymi chorymi tworami….

W dalszej części wpisu Korwin-Mikke wyjaśnia, jak myślą racjonalne kobiety, które nie odnoszą średniej do siebie, ani w ogóle do żadnej kobiety: Ja jestem Anna Kowalska. Mam wzrost, wagę i inteligencję takie, jakie mam – od niektórych kobiet jestem mniej inteligentna – od niektórych bardziej; od niektórych mężczyzn jestem mniej inteligentna – od niektórych bardziej. Ale co mnie obchodzi jakaś średnia wyciągana z Ferdynanda Kiepskiego i Alberta Einsteina? Z jakiejś idiotki-blondynki i mistrzyni MENSY?

Wesprzyj VII Konferencję Prawicy Wolnościowej (kliknij w obrazek).
Wesprzyj VII Konferencję Prawicy Wolnościowej (kliknij w obrazek).

Lewica to komuniści. Zawsze mówią o kolektywach. Tworzą te „kolektywy” – np. „kobiety”, „klasa robotnicza”, „młodzież”, przypisują im jakieś cechy na podstawie jakichś „średnich” – i skłócają je ze sobą. Co daje zarobek i prestiż politykom pracowicie potem godzącym te „kolektywy” – dodaje poseł.

Tymczasem, jak to ujęła była śp.Małgorzata Thatcherowa, te kolektywy nie istnieją; to fikcja. Istnieje jednostka, rodzina, naród – i ***. Koniec. Tak więc: jeden paradygmat obalony. Oczywiście: na razie w oczach kobiet KONFEDERACJI. Feministek, lesbijek i innych para-kobiet nie przekonamy. Ale teraz nasze kobiety muszą ruszyć w bój o umysły masy kobiet zupełnie rozsądnych, tylko ogłupionych przez tę lewacką propagandę. Na tym polu już swoje zrobiłem – podkreśla Korwin-Mikke.

A poniżej rzeczona dyskusja: