
Władimir Putin to jeden z niewielu polityków, o których możemy bez wątpienia powiedzieć, że patrzy długofalowo w swoich planach. Jak informują rosyjskie media, prezydent ma zająć się „zwalczaniem biedy i niedożywienia w Afryce”.
Niektóre kraje zachodnie idą inną drogą. Uciekają się do okazywania presji, zastraszania i szantażu wobec rządów suwerennych państw Afryki (Takie postępowanie ma im-przyp. red.) przywrócić utraconą pozycję i dominację w byłych koloniach (…) czerpać zyski i eksploatować kontynent afrykański bez oglądania się na ludzi oraz ryzyko ekologiczne – stwierdził Putin, cytowany przez agencję TASS.
Oczywiście, jak można się domyślać, są to słowa, które mają nadać „dobry ton” rozmowom, które odbywać się będą w Soczi. Startuje tam bowiem specjalny szczyt Rosja – Afryka, na którym pojawią się przywódcy kilkunastu krajów z czarnego lądu.
Jak podają agencje, według oficjalnych danych, na szczycie pojawi się 43 z 54 premierów lub prezydentów krajów afrykańskich. Sam Władimir Putin ma odbyć łącznie 13 dwustronnych spotkań, w których omawiać ma m.in. funkcjonowanie przedsiębiorstw „na warunkach rynkowych”.
Jak wskazują eksperci, szczyt jest początkiem szerokiej ekspansji rosyjskich przedsiębiorstw w krajach afrykańskich. Te są bowiem otwarte na przypływ gotówki zza granicy.
Źródło: RFERL.org / NCzas.com