
Trzymana w oborze, nie umie mówić tylko wyje i szczeka, śpi na ziemi, zaś matka sprzedawała ją pedofilom. Afera z miejscowości Orzeł rozgrzewa całą Rosję. Wyszła na jaw, ponieważ dziewczynka uciekła z klatki.
12-latka została odnaleziona po tym, jak wyrwała się z obory, w której więziła ją jej własna matka alkoholiczka. Mieszkańcy miejscowości Orzeł mówili, że dziewczynka wyglądała jak „przerażone zwierzę”.
Dziewczynka szczeka i wyje. Nie umie mówić. Śpi ponadto na podłodze i „wygląda na 6-latkę”.
Według rosyjskich mediów, matka trzymała ją w klatce, która znajdowała się w oborze. 38-letnia kobieta miała regularnie wynajmować ją pedofilom za wódkę.
Sama zaprzecza jednak, by miała zawierać takie transakcje. Według jej słów, była upośledzona od urodzenia.
Dziewczyna jest ósmym dzieckiem kobiety mającej pochodzenie czeczeńskie. Pozostałe zostały odebrane jej za alkoholizm. Ojciec Białorusin zmarł na początku tego roku.
Źródło: o2.pl