Majka Jeżowska ostro odleciała. Tak broni edukacji seksualnej. „Deprawacja to się odbywa, ale na lekcjach religii”

Majka Jeżowska. Foto: Instagram/majka_jezowska_
Majka Jeżowska. Foto: Instagram/majka_jezowska_

Majka Jeżowska, która jest znana z wykonywania piosenek dla dzieci, została ambasadorką akcji „Tęczowy Piątek”. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” piosenkarka doszła do niezwykle ciekawych wniosków.

– Nie uważam, że otwieranie oczu na problem homofobii, budowanie tolerancyjnego światopoglądu u dzieci i młodzieży jest deprawowaniem. Aż wstyd, żeby sprowadzać tę akcję do takiego poziomu – tymi słowami Jeżowska skomentowała stwierdzenie małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która akcję „Tęczowy Piątek” nazwała deprawowaniem młodzieży.

– Deprawowanie, owszem, odbywa się w szkole, ale często na lekcjach religii. Opowiem historię, która dotyczy córki mojej znajomej. Katechetka na lekcji religii mówiła do 11-, 12-letnich dzieci, że homoseksualizm jest grzechem śmiertelnym i za to powinno się trafić do więzienia – kontynuowała piosenkarka.

To jeszcze nie koniec. Jeżowska wyznała także, że jako 14-latka brała udział w Festiwalu Pieśni Sakralnej. W czasie tej imprezy jeden z księży próbował ją obmacywać.

– Podświadomie wiedziałam, że to jest złe. Przestałam przychodzić na zajęcia, zostałam skreślona z listy uczestników festiwalu – zdradziła.