
Coraz częściej mówi się o wymianie Grzegorza Schetyny ze stanowiska szefa klubu PO. Ciężko się dziwić, bo trzeba naprawdę się postarać, żeby tak srogo skompromitować swoje ugrupowanie. Jednym z kandydatów na to stanowisko jest Borys Budka.
Borys Budka zadeklarował udział w walce o stanowisko szefa klubu PO. Jak twierdzi „Super Express”, ma on „wielkie szanse na to, by zastąpić bardzo bliskiego Schetynie Sławomira Neumanna, który w atmosferze skandalu zrezygnował z przewodniczenia klubowi”.
– Będę ubiegał się o stanowisko szefa klubu. Ja wiem, że będę zabiegał o głosy koleżanek i kolegów. Na szczęście nie będę z nikim walczył. Jeżeli będzie kontrkandydat to będzie to sportowa rywalizacja – powiedział w rozmowie z TVN24 Borys Budka.
Nie wiadomo obecnie, czy będzie ubiegał się też o fotel przewodniczącego PO. Wyraźnie też unika odpowiedzi na to pytanie.
– Chcę, by Platforma dawała nadzieję, że opozycja może wygrać wybory. To musi być skuteczna, merytoryczna opozycja – deklarował Budka.
– Wyobrażam sobie zwycięską kampanię prezydencką po warunkiem, że zmienimy sposób prowadzenia kampanii wyborczej. Mamy to szczęście w Platformie, że wybory przewodniczącego będą na przełomie roku. Mamy taki kalendarz – zaznaczył polityk PO.
Źródło: se.pl