
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłej kadencji Sejmu Jarosław Kaczyński zostanie odsunięty od rządu, przynajmniej o kilka rzędów siedzeń. Miejsca po prawej stronie najprawdopodobniej przypadną bowiem Konfederacji.
Rozmieszczenie posłów na sali plenarnej nie jest określone żadną ustawą – jeśli dochodzi do sporu o miejsca, to taki spór rozwiązuje marszałek senior.
Przy prawej ścianie sali posiedzeń znajdują się miejsca rządowe. Zaraz obok nich, przez całą obecną kadencję siadali posłowie PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele.
Wiele wskazuje jednak na to, że tym razem miejsca zostaną rozdzielone wedle przynależności polityczno-ideologicznej. Wynika z tego, że miejsca przy samym rządzie, po skrajnie prawej stronie sali zajmie 11-stu posłów Konfederacji.
Dalej zapewne usiądą posłowie PSL-u, a PiS wraz z PO-KO zajmie miejsca w centrum. Po skrajnie lewej stronie oczywiście zasiądzie SLD wraz z tęczowymi przybudówkami.
Możliwe, że PiS udający prawicę będzie chciał zachować obecne miejsca, ale szanse na to są dość nikłe. Pomimo tego, że Janusz Korwin-Mikke nie ma szans na zostanie marszałkiem seniorem, to kogo prezydent Duda by nie wybrał, nie będzie to raczej osoba przychylna partii rządzącej.
Źródło: Nczas.com