Sorbona rezygnuje ze szkoleń w rozpoznawaniu radykalizacji islamistów, a uniwersytet w Bordeaux odwołuje debatę z żoną premiera i obrończynią idei ojcostwa

Sylvian Agacinski z mężem - premierem Lionelem Jospinem Fot. Wikipedia
Sylvian Agacinski z mężem - premierem Lionelem Jospinem Fot. Wikipedia
REKLAMA

Trawestując poetę Miłosza – „chyli się Francja w trudne czasy”, chociaż nie przed „bóstwem wódki i kiełbasy”, ale dyktatu poprawności politycznej. Najgorsze jest to, że ulegają mu ośrodki akademickie, które powinny pozostawać ostoją wolności.

W tym tygodniu mamy takie dwa przypadki. Pierwszy dotyczy paryskiej Sorbony. 21 i 22 listopada na uniwersytecie Paris 1 – Panthéon Sorbonne miały mieć miejsce odpłatne szkolenia pod nazwą „Zapobieganie radykalizacji: rozumienie zjawiska i wykrywanie pierwszych jej sygnałów” .

REKLAMA

Sprawa stała się dość aktualna po zamachu na prefekturze paryskiej, w czasie którego zradykalizowany pracownik wywiadu zasztyletował czwórkę policjantów. Nauka rozpoznawania znamion radykalizacji była rodzajem szkolenia przeznaczonego dla kierownictwa różnych instytucji publicznych, w tym szkół, ale także policji i żandarmerii.

Było to szkolenie odpłatne, a za udział w kursie trzeba było zapłacić 890 euro. Uniwersytet jednak takie kursy szkoleniowe odwołał. Został bowiem oskarżony o… piętnowanie i stygmatyzację muzułmanów.

Presja ze strony islamistycznych stowarzyszeń, ale też lewicowych związków profesorów i studentów okazała się zbyt silna. Tymczasem na owe szkolenia kierował nawet imamów Wielki Meczet Paryża.

Lewacki dyktat na uczelniach dał o sobie znać także w Bordeaux. Tamtejszy uniwersytet uległ naciskom podobnych stowarzyszeń jak w Paryżu i odwołał debatę z filozofem krytykującym tzw. GPA, czyli przyznanie prawa do posiadania dzieci przez pary lesbijek za pomocą sztucznego zapładniania.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że owym filozofem, któremu nie pozwolono przekroczyć murów uczelni jest pani Sylviane Agacinski, żona… byłego socjalistycznego premiera Francji Lionela Jospina.

Uniwersytet Bordeaux-Montaigne potwierdził, że pewne środowiska „postanowiły uniemożliwić przeprowadzenie legalnej wymiany poglądów na temat kwestii etycznych i prawnych w kontekście bieżących debat na temat PMA i GPA”.

Ponieważ, jak podaje komunikat uniwersytetu „nie można w pełni zapewnić bezpieczeństwa mienia i ludzi, ani warunków takiej debaty ze względu na groźby i zastraszanie” postanowiono spotkanie odwołać. Spory w tym udział miały niezwykle aktywne środowiska LGTB.

W akcji wymierzonej przeciw zorganizowaniu debaty z panią Agacińską (Polka z pochodzenia) miały udział takie organizacje jak Riposte Trans, Stowarzyszenie Młodych i Studentów LGBT w Bordeaux, Solidarność student(ów)-ek, czy Antypatriarchalny Kolektyw. Dla tych stowarzyszeń, zachowująca zdrowy rozsądek filozof powiązana z socjalistami to i tak przedstawicielka „reakcji, transfobii i homofobii.

Źródło: Ouest France/ Medias-presse.Info

REKLAMA