Ryszard Petru poza polityką, ale w formie: „Jestem przed ogłoszeniem tego, co chcę ogłosić”

Ryszard Petru. Foto: Twitter
Ryszard Petru. Foto: Twitter

Ryszard Petru jest jedną z najbarwniejszych postaci polskiej sceny politycznej ostatnich lat. Pomimo iż nie będzie on zasiadał w sejmowych ławach w najbliższej kadencji, wciąż nie daje o sobie zapomnieć. W rozmowie z Tomaszem Lisem były już lider Nowoczesnej opowiedział o swoich planach na przyszłość.

– Wracam do biznesu. Jestem przed ogłoszeniem tego, co chcę ogłosić – zapowiedział w swoim stylu Ryszard Petru.

– Bardzo dużo z ludzi mnie zaczepia, pytają: „dlaczego pan nie stratował?”. Bardzo wiele osób ma takie przeświadczenie, że PiS jednak za dużo obiecał i za dużo wydał – kontynuował.

Petru nie omieszkał również skomentować wyniku wyborów.

– W tych wyborach wbrew pozorom PiS zachwiał się na deskach. Trzeba pójść za ciosem i doprowadzić do tego, żeby wygrać – stwierdził.

Co ciekawe, były lider Nowoczesnej odniósł się również do kwestii potencjalnego kandydata Koalicji Obywatelskiej na urząd prezydenta.

– Na ringu są dwa nazwiska Donald Tusk i Małgorzata Kidawa-Błońska. (…) Bez wątpienia Donald Tusk byłby bardziej groźnym dla Andrzeja Dudy, pod warunkiem, że ma „drive” i chce powalczyć – mówił Petru.

Jak sam przyznał, kiedy patrzył na przebieg kampanii wyborczej, sam miał ochotę powalczyć. Wszystko dlatego, że zdaniem Petru przed wyborami niewiele się działo.

Tomasz Lis zapytał swojego rozmówcę, czy odchodzi z polityki „na amen”. Oto co odpowiedział Petru: – Nie znam słowa amen. (…) Teraz wychodzę z polityki, ale nie ma słowa „amen”.

Źródło: Newsweek