W Kalifornii szaleją pożary. Żywioł wygonił już z domów prawie 200 tys ludzi

Pożary w Kalifornii Fot. CHP Santa Rosa Twitter
REKLAMA

Z obszarów na północ od San Francisco ewakuowano już z powodu pożarów 180 tys. osób. Płomienie zniszczyły już ponad 12 tys. hektarów w Kalifornii i ze względu na pogodę i wiatr pożaru nie daje się opanować.

„Kincade Fire” okazuje się silnym żywiołem i biuro szeryfa hrabstwa Sonoma poinformowało, że potrzebne były kolejne ewakuacje także w niedzielę 27 września. Według Kalifornijskiej Straży Pożarnej katastrofa w piątek wieczorem trafiła na wyjątkowo sprzyjające pożarowi warunki pogodowe, które powodują rozprzestrzeniania się ognia.

REKLAMA

Chodzi zwłaszcza o silny wiatr. Pierwsza ewakuacja dotyczyła 50 tys. osób i wtedy płomienie opanowały 2000 hektarów groziły domom na obrzeżach Santa Clarita. Z żywiołem walczyło około 500 strażaków, wspomaganych z powietrza przez helikoptery i samoloty pożarnicze.

W sobotę pożar strawił winiarski rejon w hrabstwie Sonoma niedaleko San Francisco. Z żywiołem walczyło już wtedy ponad 2000 strażaków, wspieranych przez około 20 samolotów. Ogień pochłonął uprawy na ponad 10 tys. hektarach i zniszczył co najmniej 49 domów.

Alarm na całym obszarze ma obowiązywać do poniedziałku rano, bowiem meteorologowie przewidują, że w niedzielę wiatr osłabnie.

Źródło: France Info/ PAP

REKLAMA