Nowy ambasador Izraela będzie się panoszył jak Azari? Atakuje demokratyczny wybór Polaków. „Konfederacja to antysemici”

Alexander Ben Zvi/fot. Twitter Marcin Sirocki
Alexander Ben Zvi/fot. Twitter Marcin Sirocki

Alexander Ben Zvi, nowy ambasador Izraela w Polsce w rozmowie z „Super Expressem” poruszył kwestię patrzenia na holokaust oraz Polskę. Odpowiedział też na pytanie dotyczące jego słów o Konfederacji.

Jak przyznał ambasador Ben Zvi, Polska „to szczególna placówka”. – Musimy bowiem pamiętać, że wielka część naszej izraelskiej historii jest związana właśnie z Polską, więc jest to wyjątkowe miejsce do pracy – zaznaczył nowy ambasador Izraela.

Nie jest tak, że każdą minutę swojej misji dyplomatycznej poświęcamy na myślenie o Holokauście. Nasza praca polega także na tym, żeby spoglądać też w przyszłość, a nie tylko w przeszłość. Musimy pamiętać o historii i robić wszystko, by inni o niej nie zapomnieli, ale nie byłoby profesjonalne, gdybyśmy skupiali się tylko na tym. Naszą główną rolą jest budowanie relacji izraelsko-polskich – powiedział zapytany o to, czy trudno jest „pracować w kraju, który Niemcy uczynili głównym miejscem jego realizacji”.

Można się spodziewać, że ambasador będzie awanturny. Na uwagę, że „ostatnie dwa lata łatwe nie były i upłynęły pod znakiem kłótni o pamięć” odpowiedział, że uważa, iż „nie jest to jeszcze zamknięty etap”. Potem zapytany został o swoją wypowiedź na temat Konfederacji. Ocenił wówczas, że wejście Konfederacji do Sejmu jest problemem. – Nie brakowało krytycznych głosów, że jako ambasador nie powinien komentować pan polskiej polityki – zauważył dziennikarz.

To ludzie, którzy mają antysemickie poglądy i wypowiadają się przeciwko Żydom. Jestem nie tylko dyplomatą, ale także Żydem, więc jeśli wypowiadają się przeciwko mnie, to mam prawo powiedzieć coś przeciwko nim – powiedział ambasador Ben Zvi. – Zobaczymy, jak będą się zachowywać w Sejmie. Jeśli tam będą powtarzać swoje antysemickie slogany, będzie to problem – dodał.

Źródło: se.pl

Reklama / Advertisement