
Dom spokojnej starości we francuskim departamencie Yvelines okazał się domem horroru dla pensjonariuszy. 59-letni opiekun gwałcił mieszkańców domu, aby „przetestować swoją męskość”. Długą bezkarność zapewniało mu to, że wybierał osoby chore na Alzheimera.
Teraz oskarżony o gwałty mężczyzna stanął przed sądem w Wersalu. Chodzi o czyny popełnione w latach 2013–2018. Zwyrodnialec wpadł przez przypadek. Jego kolega z pracy zaskoczył go ze spuszczonymi spodniami podczas gwałtu na 88-letniej, rozebranej do naga, mieszkance domu.
Zawiadomiona dyrekcja wezwała żandarmerię. Rzecz działa się w kwietniu 2018 r. w domu spokojnej starości w Saint-Rémy-lès-Chevreuse (Yvelines). W czasie śledztwa okazało się, że już wcześniej zwrócono uwagę na podejrzane zachowania tego opiekuna. Dziwiono się, że spędza długie chwile w towarzystwie niektórych mieszkańców.
Współpracownicy opisali go jako osobę „samotną, czasami agresywną”. Miał też nadużywać alkoholu. Zatrzymany przez żandarmów trafił do aresztu.
59-latek długo nie przyznawał się do zarzutów. W końcu przyznał się jednak także do gwałcenia dwóch innych emerytek. Podczas przesłuchań tłumaczył, że „od lat nie uprawiał seksu ze swoją dziewczyną i chciał przetestować swoją męskość”. Wyrok ma zapaść jutro.
Źródło: Actu 17/ Le Parisien