Bosak o zwolennikach imigracji: „Napływ miliona robotników jest ok, ale jak następuje wymiana elit to już jest niesprawiedliwość”

Krzysztof Bosak / Fot. PAP
Krzysztof Bosak / Fot. PAP
REKLAMA

Poseł-elekt Konfederacji Krzysztof Bosak odniósł się do TVN-owskich lamentów nad tym, że do Polski ściąga się tańszych specjalistów. Jak zauważa, o ile lewactwu podobało się ściąganie taniej siły roboczej, to wykwalifikowana kadra ściągana do kraju jest już „niesprawiedliwością”.

Karolina Kowalska z „Rzeczpospolitej” w programie „Wstajesz i wiesz” w TVN24 odniosła się do planów ściągnięcia do Polski lekarzy z Białorusi. Zwróciła uwagę, że „system kształcenia na Białorusi i Ukrainie jest inny niż u nas”.

REKLAMA

Mówi się, że tam wymagania wobec lekarzy są dużo mniejsze. Nasi lekarze – którzy muszą zrobić 13-miesięczny staż podyplomowy, później pięcioletnią, sześcioletnią czy siedmioletnią specjalizację – nie chcą być stawiani na równi z lekarzami, którzy potrzebują być może o połowę krótszego czasu, żeby zostać tymi specjalistami – powiedziała Kowalska.

Jeżeli lekarz z Białorusi może uczyć się trzy lata, żeby zostać chirurgiem, a nasz lekarz musi się uczyć siedem lat, to jest to nierówne i niesprawiedliwe – dodała.

Do tych spostrzeżeń odniósł się poseł-elekt Konfederacji Krzysztof Bosak.

Wymiana klasy robotniczej częściowo nastąpiła, teraz zaczyna się wymiana elit. Czy jesteśmy zbyt głupim narodem aby ze swojej populacji wykształcić kilka tysięcy ludzi potrafiących leczyć i utrzymać ich długoterminowymi kontraktami w Polsce? – napisał na Twitterze Krzysztof Bosak. Jak dodał poseł-elekt Konfederacji, „nikt nawet nie próbował”.

Zwrócił też uwagę na niesamowity relatywizm „elit” lewackich. – Napływ ponad miliona robotników nie był niesprawiedliwy dla polskich robotników, ale jak przyszło do wymiany elit to nagle przedstawiciele polskich elit stwierdzają, że to może być niesprawiedliwe. Ciekawa logika – podkreślił Bosak.

REKLAMA