
Tym razem francuska policja stanęła na wysokości zadania. Sprawca dewastacji cmentarza w Cognac, w departamencie Charente, został schwytany i… zwolniony do domu. Połamał setki nagrobnych krzyży i twierdzi, że kazał mu to zrobić „jakiś głos”.
Zatrzymany 18-letni mężczyzna ma być wyznawcą satanizmu. Twierdzi, że profanacji dokonywał przez dwie noce z rzędu przed diem Wszystkich Świętych i działał sam. Dodał, że nienawidzi religii, a szczególnie religii katolickiej.
Sprawca twierdzi, że to „głosy kazały mu robić pewne rzeczy”. Prokuratura przed postawieniem mu zarzutów zdecydowała się skierować go na badania psychiatryczne. 18-latek nie pracuje i mieszka z rodzicami.
Pozostanie w domu, ale ma nakaz podjęcia badań. Jako środek zapobiegawczy zastosowano… zakaz wychodzenie w nocy samemu z domu. Gorzej jak znów… „usłyszy głosy”.
Sprawa wzburzyła mieszkańców. Młodzieniec satanista dokonał dewastacji setki grobów, iszcząc przede wszystkim chrześcijańskie symbole – krucyfiksy, rzeźby aniołów, itp. Grozi mu zarzut „zniszczenia mienia innych osób z motywów religijnych”.
Źródło: Le Figaro