Niemcy wycinają rezerwat przyrody z powodu dochodowej inwestycji. Zieloni z UE milczą i udają, że nic się nie dzieje

Angela Merkel/fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Angela Merkel/fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
REKLAMA

Niemcy planują wycinkę ponad 240 hektarów lasu z powodu dochodowej inwestycji. Żadni eko-aktywiści, ani instytucje unijne nie podnoszą larum, jak to miało miejsce w przypadku polskiej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

Gdy Polacy zaczęli wycinkę chorych drzew w Puszczy Białowieskiej, aby uchronić wiekowy las przez atakiem kornika drukarza, to rodzimi i zagraniczni eko-aktywiści poczęli się przypinać do maszyn drwalów, byle tyle udaremnić próby ratowania zdrowych drzew.

REKLAMA

Larum podnosiły również unijne instytucje, tak jakby kwestia Puszczy Białowieskiej dotykała całej wspólnoty, a nie była lokalnym problemem Polski.

Tymczasem Niemcy spokojnie rozplanowują wycinkę wiekowego lasu Münsterwald. W planach mają ścięcie 240 hektarów drzew i zalanie terenu betonem.

Wszystko po to, aby stworzyć elektrownię wiatrową. W tej informacji może tkwić wyjaśnienie milczenia ekologów. Bardzo często znawcy tematu wykazują powiązania różnej maści zielonych z podobnymi inwestycjami, możliwe, że tak samo jest i w tym przypadku.

Czy kogoś dziwią jeszcze podwójne standardy, które europejska socjeta stosuje wobec poszczególnych państw UE? Raczej nie. Przekazywanie dalej tej informacji, może jednak otworzyć oczy wielu osobom, które ślepo wierzą w europejski projekt.

Źródło: Radio Maryja

REKLAMA