
Stan zdrowia tygrysów na granicy w Koroszczynie nie budził wątpliwości. Zwierzęta były zdolne do dalszej podróży – twierdzi Główny Inspektorat Weterynarii. Do nieopublikowanego jeszcze pisma dotarło Radio TOK FM.
„Stan zdrowia zwierząt nie budził wątpliwości, zarówno podczas przeprowadzanej kontroli dobrostanu przy wyjeździe, jak również podczas oględzin osób posiadających kwalifikacje do oceny stanu zdrowia zwierząt dzikich utrzymywanych w niewoli z Ogrodów Zoologicznych w Poznaniu i Człuchowie. Doniesienia medialne co do tragicznej kondycji zwierząt należy uznać za nieprawdziwe” – można przeczytać w opinii GIW-u.
Jadąca do Dagestanu w Federacji Rosyjskiej ciężarówka z 10 tygrysami utknęła kilka dni temu na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie. Transport zatrzymano, bo – według Białorusinów – kierowcy nie mieli wymaganych wiz. Podczas postoju na terminalu granicznym jeden z tygrysów padł. Dziewięć pozostałych przewieziono do ogrodów zoologicznych – siedem zwierząt trafiło do Poznania, dwa do Człuchowa.
Pracownicy ogrodów zoologicznych wskazywali, że zwierzęta były w bardzo złym stanie. Sprawę bada prokuratura w Białej Podlaskiej. Zarzuty postawiono trzem osobom – organizatorowi przewozu oraz dwóm kierowcom. Obaj nie przyznali się do winy, a sąd nie uwzględnił wniosku o areszt.
„Słynne tygrysy były zdrowe”
Główny Inspektorat Weterynarii twierdzi jednak, że sytuacja nie wyglądała tak, jak opisywały ją media. „Nie stwierdzono uchybień dotyczących ani kondycji zwierząt, ani ich zdolności do dalszej podróży” – brzmi komunikat.
„W toku kontroli stwierdzono prawidłowość zatwierdzenia środka transportu (…) jak również zatwierdzenie organizatora transportu do takiej działalności przez właściwą władzę włoską. Przed wyjazdem z Włoch urzędowy lekarz weterynarii zezwolił na załadunek zwierząt oraz stwierdził, że zwierzęta były w stanie kwalifikującym je do planowanego przewozu. Na granicy polsko-białoruskiej polski inspektor weterynaryjny po otwarciu środka przewozu dokonał oględzin zwierząt. W momencie przeprowadzania kontroli dobrostanu w transporcie stan zwierząt nie budził zastrzeżeń i były one zdolne do dalszej podróży” – opisuje szczegóły Główny Inspektorat Weterynarii.
Najnowsze ustalenia w tej sprawie skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”, Tomasz Sommer. – Inspekcja weterynaryjna ustaliła, że słynne tygrysy były zdrowe. Miały w porządku papiery i były zdolne do dalszej podróży. Czyżby cała historia, którą, zwłaszcza panie, obserwowały z zapartym tchem (zapominając o 12 zdechłych kozach Trzaskowskiego) to zwykły fejknews i hucpa? – napisał na Twitterze.
Inspekcja weterynaryjna ustaliła, że słynne tygrysy były zdrowe. Miały w porządku papiery i były zdolne do dalszej podróży. Czyżby cała historia, którą, zwłaszcza panie, obserwowały z zapartym tchem (zapominając o 12 zdechłych kozach Trzaskowskiego) to zwykły fejknews i hucpa?
— Tomasz Sommer (@1972tomek) November 5, 2019


![Ukraińska modelka pędziła 220 km/h. Policja na tropie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/policja-mustang-nczas-ok-100x70.jpg)

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)



