
Serialowa ekranizacja bestselerowej sagi Andrzej Sapkowskiego zbliża się wielkimi krokami. „Wiedźmin” produkcji Netflixa zadebiutuje tuż przed świętami Bożego Narodzenia, 20 grudnia. Tymczasem okazuje się, że możemy dostać zupełnie coś innego niż się spodziewaliśmy.
Julian Parry, który zajmował się przy produkcji pracą nad efektami wizualnymi, udzielił wywiadu magazynowi SFX. Parry pracował także przy produkcjach serialowych takich jak „Wikingowie” , „The Terror”, a ostatnio także „The King” dla Netflixa.
W „Wiedźminie” był odpowiedzialny za tworzenie potworów. Czego możemy się spodziewać w serialu? Będą na pewno słowiańskie straszydła takie jak Strzyga czy Kikimora, ale również arabskie jak np. Dżin.
Co ciekawe, Parry uważa, że serial od Netflixa nie będzie typową produkcją fantasy jak „Gra o Tron” czy „Władca Pierścieni”, ale bardziej horrorem.
Za efekty specjalne w serialu odpowiadać będzie również polska firma „Platige Image”, która robiła animację do gry „Wiedźmin”, serii filmów „Allegro: Legendy Polskie”, a także współpracowała przy dużych produkcjach filmowych takich jak amerykańska superprodukcja „Wonder Woman” czy polski hit „Katyń”.
Źródło: SFX