
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamierza całkowicie rozbroić warszawiaków. Co prawda na razie tylko na jeden dzień, ale w obecnej sytuacji Polaków, to i tak jest skandal.
Polacy są jednym z najbardziej rozbrojonych narodów Europy – wykazują to wszystkie statystyki. Broń zabrali nam komuniści i nikt nam jej już później nie oddał.
Pozwolenie na noszenie broni wyrobić jest ciężko, a każdy kto posiada pistolet jest traktowany przez państwo jak potencjalny przestępca.
Dla Polaków to upokorzenie, ale rząd zamierza posunąć się jeszcze dalej. 11 listopada, czyli w dzień, w którym zwyczajowo świętuje się niepodległość Polski, MSWiA chce odebrać Polakom resztki niepodległości dotyczącej posiadania broni.
W ten jeden dzień w Warszawie nie będzie można nosić broni. Nieważne, że ktoś ma pozwolenie, przeszedł testy psychologiczne etc. Według rządu istnieje ryzyko, że na ten jeden dzień taka osoba może zmienić się w groźnego psychopatę.
– Ze względu na rangę tych wydarzeń oraz przewidywaną wielotysięczną liczbę uczestników, istnieje konieczność wprowadzenia szczególnych rozwiązań, które w sposób czasowy zwiększą poziom bezpieczeństwa i porządku publicznego – uzasadniają swoją decyzję przedstawiciele MSWiA.
Pytanie tylko, czy rząd rzeczywiście uważa, że ktoś, kto i tak obłożony jest już różnymi obostrzeniami, kto musi poddawać się specjalnym badaniom, zmieni się nagle bez powodu w szaleńca?
Źródło: MSWiA