Lech Wałęsa niezwykle szczerze o swoim małżeństwie w 50. rocznicę ślubu: „Kocham Danutę, jakie mam wyjście?”

Lech Wałęsa. Foto: PAP/zdj. Marcin Gadomski
Lech Wałęsa. Foto: PAP/zdj. Marcin Gadomski

Danuta i Lech Wałęsowie pobrali się 8 listopada 1969 r., czyli świętują w piątek 50. rocznicę ślubu. Z tej okazji były prezydent udzielił wywiadu „Super Expressowi”, w którym w szczerych słowach wyraził się o swoim małżeństwie.

W tym roku 8 listopada Danuta i Lech Wałęsowie obchodzą złote gody. Z okazji tak pięknego jubileuszu nie odbyło się jednak żadne huczne przyjęcie. Dlaczego?

– Po chrześcijańsku przeżyliśmy z żoną te 50 lat i zbliżamy się do mety. A ja będę teraz pracował i pakuję się, bo jadę do Czech w niedzielę rano, a w poniedziałek wyruszam na dwa tygodnie do Stanów Zjednoczonych. I nie będzie żadnej imprezy z okazji rocznicy naszego małżeństwa. Całe życie miałem wielką imprezę! – wyjaśnia Lech Wałęsa.

Co ciekawe, noblista nawet nie złożył z okazji rocznicy życzeń swojej żonie.

– Ja nie obchodzę rocznic! Co to za rocznica?! – pyta twórca „Solidarności”.

Wałęsa nie wręczył swojej żonie również żadnego prezentu. Jego tłumaczenie może zaskoczyć.

– A dlaczego ja mam wręczać prezent, a nie żona mnie?! Kocham żonę, a jakie mam wyjście? Teraz, kiedy jestem już staruch i mam 76 lat?! To co, mam szukać młodszego modelu, teraz?! Z męskich spraw zostało mi już tylko golenie – zdradza noblista.

Wałęsa jest również przygotowany na to, że jego żona może się obrazić za takie postępowanie. Co mówi na ten temat?

– Jak będzie żona obrażona, to trudno. Jej sprawa. Wolność jest nawet w moim domu. A jaki ja chcę prezent? Ja chcę najbardziej święty spokój! I już jestem spakowany, oczekuję na przejście… A życie przeżyłem raz na wozie a raz pod wozem… – mówi były prezydent.