25-latka brała metamfetaminę w trakcie ciąży. Po urodzeniu martwego dziecka usłyszała zarzut morderstwa

Narkotyki - zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixabay.com
Narkotyki - zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixabay.com

Amerykanka została aresztowana i oskarżona o morderstwo, gdy odkryto, że poroniła dziecko po narkotykach. Kobieta brała metamfetaminę trzy dni przed porodem.

25-letnia Chelsea Cheyenne Becker z Kalifornii usłyszała zarzut zabójstwa pierwszego stopnia. To efekt śledztwa w sprawie martwego chłopca, którego kobieta urodziła.

Śledztwo prowadziło Biuro Koronera Hrabstwa Kings. Jak ujawniła sekcja zwłok dziecka stwierdzono toksyczny poziom metamfetaminy w organizmie.

Departament Policji miasta Hanford w Kalifornii poinformował, że śmierć dziecka to efekt brania przez 25-latkę narkotyków. – Poziomy metamfetaminy w organizmie tego dziecka był tak wysoki, że niebezpieczny nawet dla osoby dorosłej, więc uważamy, że kobieta zażywała ją prawie przez całą ciążę – powiedział rzecznik Departamentu Policji w Hanford.

Wcześniej 25-latka straciła opiekę nad swoimi trzema innymi dziećmi. Najstarsze, 4-letnie, urodziła mając 21 lat. 3-latka i roczne dziecko kobiety adaptowała jej ciotka.

Becker została aresztowana we wtorek wieczorem i usłyszała zarzut morderstwa. Kobieta przyznała się, że brała metamfetaminę trzy dni przed porodem.

Źródło: Rzeczpospolita