Aktor Tomasz Karolak myśli, że nie musi spłacać długów. Naciągnął senatora na pieniądze, a teraz z niego kpi

Tomasz Karolak. Foto: instagram/tomasz_karolak_official/
Tomasz Karolak. Foto: instagram/tomasz_karolak_official/

Aktor Tomasz Karolak w niewybredny sposób zakpił ze swojego wierzyciela, który stał się gwarantem spłaty jego leasingu na kwotę około 110 tys. Karolak nie spłacił tego leasingu i wierzyciel musiał za niego zapłacić. A teraz kpi z niego.

Wierzycielem jest senator Roberta Dowhan z PO.

– Tomek zapytał, czy pomogę mu w sprawie zakupu widowni do jego teatru. Prosił, to pomogłem. I stałem się gwarantem spłaty jego leasingu na kwotę około 110 tys. zł – powiedział senator.

W 2018 roku komornik zajął konta firm senatora PO i ściągnął 260 tys. złotych, bo tyle wraz z odsetkami winny był bankowi Karolak. Senator Dowhan porozumiał się z bankiem, który zrezygnował z odsetek, a następnie wytoczył sprawę Karolakowi o spłatę 110 tys. złotych długu.

Karolak miał w wyniku ugody sądowej spłacić swoje zobowiązanie w ratach, po 10 tys. miesięcznie, ale jak twierdzi senator, spłacił dotychczas zaledwie 3 tys. zł.

Karolak, który jest założycielem i dyrektorem artystycznym teatru IMKA, zapraszając na kolejny spektakl, tak skomentował sprawę:

Weźcie poduszki, bo jak nam jeden senator milioner zabierze widownię (bo jest jej właścicielem, a w Teatrze nie ma łatwo), to będziemy na tyłkach siedzieć!

Jak widać celebryta nie przejmuje się, że wpędził najpierw wierzyciela w finansowe kłopoty, a potem nie chce wykonać sądowej ugody, to jeszcze na dodatek kpi z człowieka, który zgodził się mu pomóc.

Źródło: Fakt24