Czas na bolesną prawdę! Prezes ZUS przyznaje, że czeka nas emerytalna katastrofa

Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Zdjęcie: PAP/Andrzej Grygiel
Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Zdjęcie: PAP/Andrzej Grygiel

Jak informuje Business Insider, obecna prezes ZUS-u przyznała, że z analiz prowadzonych przez podległą jej instytucję wynika, że „co roku ok. 83 proc. osób nabywających uprawnienia do emerytury przechodzi na nią od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego”. 

Co to oznacza w praktyce i jakie będzie miało konsekwencje w przyszłości? W jednej z rozmów portalu BI, były prezes Derdziuk przyznał, że w obecnej sytuacji politycznej nikt nie podejmie decyzji o wydłużeniu wieku emerytalnego, bo to oznaczałoby – jak pokazał przykład Platformy Obywatelskiej – poważne straty poparcia dla ugrupowania. Jednocześnie dodawał, że taka decyzja będzie musiała kiedyś zapaść. Tego wymaga demografia.

Już dziś zobowiązania emerytalne Funduszu Ubezpieczeń Społecznych sięgają astronomicznej kwoty 3 bilionów złotych! Taką kwotę wpłacają pracujący Polacy, w ramach składek ZUS, w trakcie aktywności zawodowej. Te pieniądze powinny tam na nich „czekać”. Niestety, tak się nie dzieje.

ZUS wydaje na bieżąco każdą złotówkę. Żyjemy coraz dłużej, a dzietność w Polsce wciąż jest na zatrważająco niskim poziomie. To oznacza tylko jedno. Emerytury będą niższe, o ile będą, ponieważ pracujących będzie znacznie mniej niż uprawnionych do korzystania ze świadczeń emerytalnych.

Coraz częściej do głosu dochodzą ci, którzy postulują wprowadzenie tzw. emerytury obywatelskiej – takiej samej dla każdego, gwarancji minimalnego świadczenia emerytalnego. To wciąż nie rozwiązuje problemów. Spirala niepewności nakręca się. Kiedy system okaże się na tyle nieudolny, żeby spotkać opór społeczny?

Źródło: Business Insider