
Krzysztof Bosak wybrany na posła do Sejmu z list Konfederacji rozwścieczył lewactwo swoim najnowszym pomysłem. Bosak chce, aby nazwiska i wizerunki osób dokonujących aborcji zostały upublicznione.
Powyższe uznanie Krzysztof Bosak z pewnością wyraził w związku z filmem „Nieplanowane”, który opowiada historię Abby Johnson.
Kobieta przeszła ogromną metamorfozę – z dyrektorki kliniki, w której przeprowadzano aborcje, zamieniła się w aktywistkę organizacji pro-life.
Przy okazji Bosak wyraził swoje uznanie aktywistom ruchu „Pro-life”.
Zwróćcie uwagę, że przemysł aborcyjny w USA to prywatny biznes. W Polsce pod rządami „konserwatystów” dzieciobójstwo prenatalne odbywa się za pieniądze podatnika (tak!) w publicznych szpitalach. Liczba aborcji rośnie. Nazwiska i wizerunki wykonawców pozostają nieznane. Zmieńmy to
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) 8 listopada 2019
Ogromny szacunek dla Fundacji Pro @Prawo_do_zycia, która zmobilizowała i wyszkoliła obywateli pikietujących szpitale gdzie zabijane są dzieci. Poznałem ich i wiem jak trudna jest ich praca. W „konserwatywnej” Polsce bywają fizycznie atakowani i mają dziesiątki sprawa w sądach.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) 8 listopada 2019
Źródło: Do Rzeczy