
Rafał Ziemkiewicz oraz Tomasz Sommer zmierzyli się w dyskusji na temat zadań dla polskiej prawicy narodowo-wolnościowej oraz tego, jak należy podchodzić do Prawa i Sprawiedliwości. Ziemkiewicz uznał, że Konfederacja jest skazana na pozytywne nastawienie do PiS-u, z kolei Sommer stwierdził, że między partiami „pójdzie na noże”.
Ziemkiewicz odniósł się między innymi do wczorajszych słów Sławomira Mentzena, który wskazywał, iż nie widzi wielkiej różnicy między aferami PO a PiS, iż niewiele różnią się loty Donalda Tuska rządowym samolotem do Gdańska od lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego na Podkarpacie.
– Andruszkiewicz poszedł na wiceministra do PiS-u i PiS w ten sposób nie zyskał ani odrobinę niczego w sferze wartości, które Adam Andruszkiewicz głosił, zanim poszedł do PiS-u. To jest oczywiście pewna skrajność – mówił Ziemkiewicz.
– Polityka jest sztuką manewrowania pomiędzy różnymi skrajnościami. Kol. Mentzen użył takiej metafory żaglu, że czekamy na zmianę wiatru i jeżeli już mamy żagiel nastawiony to czekamy na zmianę wiatru i wiatr się zmieni i dmuchnie – kontynuował.
– Żaglować można nie tylko z pełnym wiatrem, żaglować można prawie że pod wiatr – podkreślał Ziemkiewicz. Następnie przedstawił swe założenia, które obóz narodowo-wolnościowy powinien realizować w najbliższych latach.
– Kwestionuje, bo uważam to za przykład polityki nierealistycznej hasło, że PiS-PO jedno zło. To jest hasło bardzo głupie. Po pierwsze nie jest ono merytoryczne, bo to nie jest prawda, po drugie jest ono przeciwskuteczne politycznie – uważa Rafał Ziemkiewicz.
Po wystąpieniu Rafała Ziemkiewicza głos zabrał Tomasz Sommer. Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” przedstawił zdanie odmienne, powołując się na przykład z Wielkiej Brytanii. Tam partia konserwatywna może utracić władzę w wyniku braku porozumienia z Nigelem Faragem.
– Dwie partie independystów i konserwatystów, które są w jakiś sposób zbliżone, są w obliczu walki na śmierć i życie. Nigel Farage twierdzi, że wyciągnie korzyści z tego, że partia się rozsypie i w najbliższych wyborach będzie mógł przejąć znaczącą część elektoratu – przypomniał Tomasz Sommer.
– Wydaje mi się, że w tym układzie Konfederacja-PiS może tylko „pójść na noże”, bo partia PiS, tak jak partia konserwatywna nie będzie chciała się dogadać z mniejszym partnerem. Trzeba pamiętać o tym, że zmiany dużych formacji od czasu do czasu zachodzą w Polsce. Przecież PiS i PO rozpoczynały z wynikiem 10 procent, zabierając głosy blokom, które wcześniej dobijały do 40 procent – dodawał Sommer.
Całość na nagraniu poniżej: