Macron wycofuje się rakiem. NATO już nie jest takie złe

Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA
Emmanuel Macron. Foto: PAP/EPA

Prezydent Francji Emmanuel Macron wycofuje się ze swojej ostrej krytyki wobec NATO. Podczas zorganizowanej w Paryżu międzynarodowej konferencji Forum Pokoju, nie mówił już o Sojuszu Północnoatlantyckim jako o „śmierci klinicznej mózgu”. Zdecydowanie złagodził stanowisko.

Podczas forum, na którym obecni byli liderzy ok. 30 państw (bez USA i Rosji), dyskutowano o tematach dotyczących zmian klimatycznych, nierówności, dezinformacji, cyberprzestępczości oraz kwestii demograficznych.

W trakcie swojego wystąpienia Macron stwierdził, że NATO potrzebuje więcej współpracy między krajami. – Doświadczamy bezprecedensowego kryzysu w naszym systemie międzynarodowym – ocenił.

Jego przemówienie było oczekiwane po kontrowersyjnych uwagach, jakie wygłosił w wywiadzie dla tygodnika „The Economist” z 7 listopada. Mówił wówczas o „śmierci klinicznej mózgu” NATO z powodu braku koordynacji między Stanami Zjednoczonymi i Europą oraz jednostronnego zachowania Turcji.

Na słowa te zareagował m.in. Mateusz Morawiecki. W wywiadzie dla tej dziennika „Financial Times” premier Rzeczpospolitej wbił szpilkę Macronowi twierdząc, że problemem NATO jest m.in. fakt, że nie wszystkie państwa członkowskie wydają na obronę przynajmniej 2 procent PKB. Wśród nich jest właśnie Francja.

W dalszej części przemówienia podczas Forum Pokoju, francuski prezydent bronił „ścieżki zrównoważonej współpracy oraz multilateralizmu”. – Europa to miejsce na świecie, w którym najlepiej znamy cenę braku współpracy – mówił. Według Macrona Europa mogłaby być „trzecią stroną między Stanami Zjednoczonymi a Chinami”.

Podkreślał, że chce uniknąć podziału świata na strony skupione wokół tych dwóch mocarstw. – Rozłam między niektórymi potęgami hegemonicznymi powoduje frustracje. Na dłuższą metę nie jest trwały – ocenił Macron.

Prezydent Francji podkreślił także rolę państw Afryki na arenie międzynarodowej. – Na kontynencie afrykańskim, który staje się podmiotem w relacjach międzynarodowych, od dawna panuje zasada multilateralizmu – mówił Macron.

Na Forum Pokoju w Paryżu obecna była m.in. przewodnicząca elekt Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która wraz z prezydentem Konga oraz wiceprezydentem Chin wygłosiła inaguracyjne przemówienia.

Źródło: PAP/NCzas.com

Reklama / Advertisement