
Nic dziwniejszego dziś nie przeczytacie: Twórcy „Crazy Froga” czyli latającej z członkiem na wierzchu żaby, ogłosili, że ich twór jest „kobietą trans-binarną”.
„Crazy Frog” to animowana żaba, stworzona przez Erika Wernquista, będąca bohaterem krótkiego filmu, dzwonka do telefonu komórkowego, gry komputerowej i teledysku. To właśnie dzięki teledyskowi, w którym „Frog” lata po mieście z członkiem na wierzchu, obsceniczna żaba zdobyła szczyty list przebojów na początku lat dwutysięcznych.
Informacja o przynależność płaza do społeczności LGBTXD wyszła na jaw kilka dni temu, gdy jakiś facet o imieniu Niall postanowił wysłać na Twitterze pytanie do twórców animacji, by dowiedzieć się dlaczego żaba z teledysku „Crazy Frog” lata w powietrzu z przyrodzeniem na wierzchu.
Przedstawiciele Warner Music Group odpowiedzieli na to pytanie bardzo wymijająco: „Crazy Frog jest teraz oficjalnie kobietą trans-binarną”.
What did they even mean by this? pic.twitter.com/NTegVpwt4U
— Niall (@NiallSnipars) November 11, 2019
Z tego artykułu na pewno nie dowiecie się czym jest „kobieta trans-binarna” – sami tego nie wiemy – ale bycie jakimkolwiek trans-czymś tam, nie jest usprawiedliwieniem dla latania z genitaliami na wierzchu.
Jeśli to jest sposób rozumowania środowisk LGBTTL;DR, to może właśnie odkryliśmy dlaczego tęczowe marsze wyglądają tak jak wyglądają…
Wracając do żaby… Cały dialog wygląda na ustawkę. Być może twórcy animacji planują drugą część i musieli jakoś o sobie przypomnieć. Możliwe też, że propagandyści LGBTITDITP chcą zagarnąć każdy element popkultury dla siebie, nawet ten najgłupszy.