
Szwedzka sieć sklepów „Rusta” sprzedaje miniaturowe kościoły jako ozdoby świąteczne. Na „budynkach” nie ma krzyży bo „mogłoby urazić niechrześcijańskich klientów”.
Niedawno pisaliśmy o tym, że IKEA w swoich szwedzkich materiałach reklamowych nie używa nazwy „Boże Narodzenie” tylko, ze względu na polityczną poprawność pisze o „imprezie zimowej”.
Teraz znów wracamy do Szwecji, aby opisać kolejny skandal związany z komercjalizacją świąt i polityczną poprawnością. Sieć sklepów „Rusta” sprzedaje miniaturowe kościoły jako ozdoby świąteczne. Na „budynkach” nie ma krzyży bo, według włodarzy sieciówki, mogłoby one urazić niechrześcijańskich klientów.
– Chcielibyśmy, ab wszyscy mogli się cieszyć naszymi ozdobami podczas ponurych miesięcy bez względu na wyznawaną religię – przekonuje przedstawicielka „Rusty”.
Czyli Boże Narodzenie to już nie „Zimowa Impreza”, a „Ponure Miesiące”?
Szwedzcy klienci stwierdzili, że to zdecydowanie za dużo i zaczęli bojkotować sklep.
Då bojkottar jag #Rusta from nu. pic.twitter.com/r05fpqTKN9
— The Daddy Monster (@pissedfather666) November 12, 2019
Wizja spadku sprzedaży przeraziła włodarzy „Rusty” bo wystosowali oni kolejne oświadczenie, w którym gimnastykują się intelektualnie, by jakoś wytłumaczyć tę dziwaczną praktykę.
– Nigdy aktywnie nie usuwaliśmy krzyża. To był błąd w sformułowaniu i bierzemy za niego odpowiedzialność. To po prostu produkt bez symbolu religijnego – powiedziała rzeczniczka Rusty Cecilia Gaerdestad – Zaoferowaliśmy kościół bez krzyża. W taki sam sposób to mógłby być kościół z kogutem na wieży.