Prof. Jacek Bartyzel ostro podsumował ostatnie „dziwne” działania PiS i jego akolitów

Profesor Jacek Bartyzel/fot. YouTube/Media Narodowe
Profesor Jacek Bartyzel/fot. YouTube/Media Narodowe

Prof. Bartyzel przypomina przede wszystkim wicepremiera Jarosława Gowina, który zapowiadał „kładzenie się Rejtanem” w obronie szerzenia ideologii gender na uczelniach, a jednocześnie udaje, że nie dostrzega szykanowania uczonych, którzy są innego zdania.

A oto lista pozostałych przedziwnych zachowań polityków Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich dniach:

1. Głosami posłów PiS stary komuch Czarzasty został wicemarszałkiem Sejmu

2. Na urząd ministra finansów „zostaje desygnowany człowiek kosmopolitycznej banksterki, który chce zlikwidować obieg gotówkowy, czyli uczynić z nas niewolników, którym w każdej chwili można będzie zablokować z dowolnych powodów – np. niepoprawnych poglądów politycznych – dostęp do transakcji, a więc skazać na brak podstawowych środków do przeżycia”.

Prof. Bartyzel sugeruje, że „najprawdopodobniej ów jegomość, niemający nawet wyższego wykształcenia i kaleczący mowę polską, został postawiony na to stanowisko po to, aby wyegzekwować i nadzorować wypłacenie przez Polskę gigantycznego haraczu za tzw. mienie bezspadkowe pożydowskie”

3. „Głosami posłów PiS funkcję przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny objęła przedstawicielka partii neobolszewickiej i proaborcjonistka, która z pewnością zrobi wszystko, aby zablokować próbę pełniejszej ochrony życia dzieci nienarodzonych”;

4. „Również głosami posłów PiS wiceprzewodniczącą komisji kultury (sic!) została ultralewaczka, na domiar niezrównoważona, którą z kulturą ma mniej wspólnego niż Hunowie”.

Rzeczywiście można się wkurzyć. Jacek Bartyzel wyciąga wiosek: „To wszystko pokazuje, że PiS to nie tylko (co było wiadomo od dawna) łże-prawica, ale po prostu partia antypolska i antykatolicka, która patriotyzm, religię i moralność ma tylko na ustach, żeby oszukać katolików i zapędzić rodaków do urn i oddania na nią głosów, lecz w rzeczywistości interes narodowy sprzedaje za miskę soczewicy, a w obliczu pełzającej rewolucji przeciwko naturze ludzkiej, od jawnego lewactwa różni się tylko tym, że przyzwala po cichu na to, co inni robią jawnie i hałaśliwie, jedynie rozkładając ten proces destrukcji na raty, żeby „pacjenci” się nie zorientowali i nie buntowali”.

Dalej pada mocne wezwanie: „W tej sytuacji każdy uczciwy (bo przecież są tacy) i mający Boga w sercu, a nie tylko na ustach, członek PiS powinien bezzwłocznie rzucić oszustom i obłudnikom swoją legitymację partyjną pod nogi, a jeśli jest posłem lub senatorem, wystąpić z pisowskiego klubu parlamentarnego. A każdy wyborca, który w dobrej wierze i naiwności głosował na tę partię, powinien dokonać rachunku sumienia, uznać, że ciężko zgrzeszył, wyspowiadać się z tego i obiecać, że nigdy już tego grzechu się nie dopuści”.

Źródło: wRealu24

1 KOMENTARZ

  1. Oj ten Jacek! Profesorem niby jest a jakby nie rozumiał, że władza degeneruje człowieka a władza „absolutna” degeneruje „absolutnie”!
    Praktycznie wszyscy politycy to, jak to kiedyś Chyła śpiewał, to cysorze – świnie i krwiopijcy!
    Zapewne przyjdą kiedyś naprawdę tragiczne i ciężkie czasy i wtedy może ludzie otrząsną się z własnego egoizmu i głupoty i zjednoczą się? Czas pokaże…

Comments are closed.