Rafał Ziemkiewicz o żenadzie w wykonaniu Cezarego Tomczyka z PO: „Pajac musi tekst hymnu czytać z fona. Cud, że melodię znał” [VIDEO]

Rafał Ziemkiewicz. Foto. YouTube: wRealu24.pl
Rafał Ziemkiewicz. Foto. YouTube: wRealu24.pl

Gdy na sali plenarnej zgłaszano jeszcze kandydatury na wicemarszałków Sejmu IX kadencji, Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej wszedł na mównicę i ogłosił: – Chciałbym poinformować Państwa serdecznie, że Polska zyskała strażnika konstytucji. Po czym odśpiewał hymn Polski.

Postawą Tomczyka oburzony był poseł Korwin-Mikke, który skrytykował ten żenujący performance od razu po zejściu komedianta z mównicy.

– Pani marszałek, wysoki Sejmie. Z laudacji pani marszałek dowiedzieliśmy się, że ona żelazną ręką poprowadzi Sejm dla nas wszystkich. Do tej pory pani marszałek nie zdołała odebrać głosu panu premierowi, który przekroczył czas, a teraz nie potrafiła odebrać człowiekowi, który wykorzystał hymn narodowy w celach partyjnych. To jest skandal! – powiedział prezes partii KORWiN.

Szopkę polityka PO-KO skomentował, dużo ostrzej, na swoim Twitterze Rafał Ziemkiewicz.

„Poseł PO intonujący hymn narodowy dla uczczenia partyjnego zwycięstwa – to żenua. Ale to, że pajac musi tekst hymnu czytać z fona, to nie tylko samozaoranie epickie. To symbol całej formacji, dla której „naszą bolesną historią” są Hitler, SA i kristalnacht. Cud, że melodię znał” – napisał publicysta.

Komentujący ten wpis zauważyli również, że poseł Tomczyk „fałszował jak cholera”. Nawet jeśli polityk zaśpiewałby czysto i nie musiał posiłkować się tekstem „z fona”, to i tak powinien zostać ukarany za taką profanację. Hymn Polski nie powinien być wykorzystywany do partyjnych rozgrywek. Marszałek Witek miała okazję wykazać się już pierwszego dnia.

Reklama / Advertisement