Kolejna arabska rewolucja? Irak zamyka granicę z Iranem. Protestujący coraz bliżej Zielonej Strefy

Zajęty przez Irakijczyków most Sinak / Fot. PAP/EPA
Zajęty przez Irakijczyków most Sinak / Fot. PAP/EPA

W związku z napiętą sytuacją zarówno w Iraku, jak i Iranie, władze w Bagdadzie podjęły decyzję o zamknięciu przejścia granicznego pomiędzy krajami. Protestujący w Iraku zbliżyli się do Zielonej Strefy – pilnie strzeżonej dzielnicy rządowo-dyplomatycznej.

Demonstranci w Bagdadzie od soboty okupują część mostu Sinak, z którego zostali usunięci tydzień wcześniej. Przejęli również kontrolę nad strategicznym placem Chilani.

Stamtąd mają już niedaleko do Zielonej Strefy, co jest ich kolejnym celem. Znajdują się tam m.in. parlament i liczne ambasady.

W trakcie demonstracji wybuchła również bomba, która zabiła co najmniej trzy osoby. Nie jest na razie jasne, kto odpowiada za eksplozję.

Z kolei w sąsiednim Iranie trwają protesty przeciwko racjonowaniu i podwyżce cen benzyny. Władze odcięły większości osób dostęp do internetu. O wydarzeniach w Iranie piszemy w TYM miejscu.

Zamknięta granica w Szalamczeh

W związku z trwającymi w Iraku i Iranie protestami Bagdad do odwołania zamknął dla podróżujących w obie strony przejście graniczne w mieście Szalamczeh. Źródło w irackich siłach bezpieczeństwa, na które powołuje się Reuters, twierdzi, że zamknięcia granicy domagał się Teheran.

Antyrządowe niepokoje społeczne w Iraku rozpoczęły się w Bagdadzie, szybko rozprzestrzeniając się na miasta na południu kraju. Według agencji Reuters, od 1 października br. w protestach ginie średnio niemal 50 osób tygodniowo.

Manifestacje w Iraku są wyrazem społecznego wzburzenia wywołanego m.in. biedą, bezrobociem oraz nieregularnymi dostawami prądu i wody pitnej. Polityków i władze obwinia się o chroniczną korupcję, powstrzymującą odbudowę kraju po latach konfliktów religijnych i niszczycielskiej wojnie, w której pokonano dżihadystyczną organizację Państwo Islamskie.

Źródło: PAP/NCzas.com

Reklama / Advertisement

1 KOMENTARZ

  1. Irak zniszczyły sankcje USA w latach 90, a po 2003 te „wojny religijne” wybuchały pod czujną kontrolą Amerykanów którzy sami szczuli jednych na drugich. W Syrii robią to samo.

Comments are closed.