Niemcy. Zarobki szefów będą limitowane. AfD i libertarianie przeciwni nowym przepisom

Banknoty euro. Foto: Pixabay
Banknoty euro. Foto: Pixabay

Rady nadzorcze spółek będą zobowiązane ustalać limit wynagrodzenia dla zarządu. To efekt awantury wokół zarobków prezesów największych niemieckich firm.

Bundestag przegłosował nowe przepisy w myśl, których rady nadzorcze będą musiały ustalać górny limit wynagrodzenia dla zarządów spółek. Mimo, że nowe prawo nie narzuca wysokości limitu, to wywołało sprzeciw wolnościowców.

Za nowym prawem głosowali socjaldemokraci oraz chadecy Angeli Merkel. Alternatywa dla Niemiec chciała, że jeśli limity mają być wprowadzane, to ustalać je powinno zgromadzenie walne akcjonariuszy, a nie rada nadzorcza.

Z kolei libertariańska Wolna Partia Demokratyczna (FDP) odrzucała jakiekolwiek limity. Zieloni i Lewica domagali się natomiast jeszcze surowszych przepisów.

Dotychczas rady nadzorcze nie były zmuszane prawnie do limitowania zarobków kadry kierowniczej.

Przyczyną wprowadzenia nowych przepisów są skandale wokół zarobków menadżerów i prezesów największych niemieckich firm. Np. w Deutsche Post prezes zarabiał 232 razy więcej od pracowników, a kadra menadżerska 159 razy więcej.

Według analizy fundacji Hansa Böcklera, w 2017 roku w 30 spółkach notowanych w indeksie DAX kadra menedżerska zarabiała średnio 71 razy więcej niż pracownicy. Było to najwięcej w historii badania.

Źródło: Deutsche Welle

Reklama / Advertisement