Rocznica dla wszystkich wstydliwa. Dzisiaj mija 150 lat od otwarcia Kanału Sueskiego

Kanał Sueski, drzeworyt z 1882 roku. Fot. Wikipedia
Kanał Sueski, drzeworyt z 1882 roku. Fot. Wikipedia

Tylko w ciągu jednego dnia przez Kanał Sueski potrafi przepłynąć 6 milionów ton towarów. To oznaka wzrostu ruchu kontenerowego między Azją a Europą i jedna z najważniejszych dróg morskich świata. 17 listopada przypada 150 rocznica otwarcia kanału.

Kiedyś służył okrętom imperiów europejskich, dzisiaj bardziej gospodarce Chin, czy Indii. Kanał Sueski otwarto z wielką pompą w 1869 r., w obecności m.in. francuskiej cesarzowej Eugenii, małżonki Napoleona III. Habsburgów reprezentował Franciszek Józef. Verdi na tą cześć skomponował Aidę.

Zaprojektowany z inicjatywy Ferdynanda de Lessepsa, francuskiego przedsiębiorcy i dyplomaty, niezwykle śmiały w tamtych czasach projekt połączenia Morza Czerwonego i Morza Śródziemnego wymagał dziesięciu lat pracy (1859–1869).

Przy budowie pracowało około miliona Egipcjan. Byli też Polacy, m.in. inżynier hydrotechnik oraz wynalazca Stanisław Janicki, kierownik robót Mieczysław Geniusz i urzędnik Cyprian Kuczewski. Janicki nadzorował prace przy budowie północnego odcinka Kanału, od Port Saidu do Ismailii.

Po wykupieniu akcji przez ówczesnego premiera Anglii Benjamina Disraelego, kanał od 1882 znalazł się pod pełną kontrolą Wielkiej Brytanii. Toczyły się o niego walki podczas dwóch wojen światowych.

W 1956 r. „nawrócony” na socjalizm sowiecki egipski przywódca Gamal Abdel Nasser nacjonalizuje kanał, co wywołało światowy kryzys militarny, ale zapędy Anglików i Francuzów wyhamowało stanowisko Związku Sowieckiego i… Amerykanów.

Nad kanałem przebiegała linia frontu podczas wojen izraelsko-arabskich w 1967 i 1973 r. Kanał Sueski był kilkukrotnie uszkadzany i zamykany. Po pogłębieniu i unowocześnieniu w 2015 roku odbywa się przez niego około 10% międzynarodowego handlu morskiego. Egipt zarabia obecnie na kanale 5,9 mld USD. W 2023 roku ma to być 13,2 miliarda dolarów.

Okrągła rocznica otwarcia kanału nie jest jednak obchodzona przez Egipt, dla którego są to czasy, w których obce mocarstwa rządziły się w kraju. Wydano co prawda w Egipcie i Francji znaczek pocztowy z wizerunkiem Ferdynanda de Lessepsa, ale do pompy sprzed 150 lat daleko.

13 listopada odbyło się jeszcze w Aleksandrii sympozjum, a w Ismaïlii, w historycznym budynku Suez Canal Company powstaje muzeum kanału. We Francji, po nieudanej interwencji militarnej z 1956 roku też jest to sprawa trochę wstydliwa. W dodatku oni też odżegnują się od epoki kolonializmu, choćby ta przynosiła tak wielkie osiągnięcia.

Źródło: France Info/ AFP

Reklama / Advertisement