Kolejny weekend zamieszek we Francji. Nad Sekwaną objawia się nowy „Diduszko” – po śmierci zmartwychwstający [WIDEO]

Od roku, co tydzień na ulicach francuskich miast dochodzi do regularnych bitew z policją. Zdjęcie: EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA.
Od roku, co tydzień na ulicach francuskich miast dochodzi do regularnych bitew z policją. Zdjęcie: EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA.

Sobotnie manifestacje „żółtych kamizelek” we Francji obfitowały w gorące momenty. Bywało też śmiesznie, a Wojciech Diduszko, który w grudniu 2016 został „zabity” podczas demonstracji pod Sejmem w Warszawie, znalazł teraz swoich naśladowców nad Sekwaną.

Sobotnie protesty zgromadziły na francuskich ulicach 28 tys. osób (5 tys. w stolicy) wg danych policji i ponad 40 tys. wg niezależnych obserwatorów. Do zamieszek doszło też w kilku miastach poza Paryżem, m.in. w Nantes, Lyonie, Tuluzie, Caen, Montpellier. Media pisały o brutalnej i pełnej przemocy pierwszej rocznicy protestów „żółtych kamizelek”.

W niedzielę rano w Paryżu 29 stacji metra i 5 stacji RER było nadal zamkniętych z powodu zapowiedzianej kontynuacji protestów „żółtych kamizelek”. Policja informuje o 147 zatrzymaniach i 129 osobach, które trafiły do aresztów. W czasie starć z policją objawiło się francuskie wcielenie Diduszki, ęża niedoszłej wdowy Diduszki z warszawskiego magistratu.

Lekko popchnięty przez policjanta demonstrant, pada na pasach, niczym zawodowy piłkarz na polu karnym. Rzecz wydarzyła się na Porte de Champerret w XVII dzielnicy:

W sobotę bywało jednak i mniej śmiesznie. Na Twitterze zaroiło się od filmików, które już tak zabawne nie są. Tutaj chmury gazu i „uduszony” kierowca:

A tutaj anarchiści z „Czarnego bloku” w akcji i kontrakcja także ubranych na czarno policjantów:

Na koniec, żeby niie było, że tylko „udawali” kilka scen prawdziwej brutalności policji. Tu scenka z daleko posuniętego i wieloaspektowego „równouprawnienia” we Francji kobiet:

Tutaj uliczne pojedynki i ustawka, której mogliby pozazdrościć nawet „kibole”:

I też „popchnięcie” przez policjanta, ale już mniej zabawne:

I policyjna „praktyka” – tłuczenie głową manifestanta o bruk:

Na koniec jednak element trochę bardziej humorystyczny, który łączy trwającą we Francji dyskusję o noszeniu strojów islamskich i tzw. islamofobii z ulubionym kolorem manifestantów:

Reklama / Advertisement