
Pierwsze opady śniegu we Francji, zwłaszcza w regionach, dla których jest to egzotyką, przyniosły dość nieoczekiwane reakcje i skutki. W wielu regionach nastąpiły przerwy w dostawach prądu.
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ale jedna z francuskich rodzin postawiona drugi dzień w obliczu braku ogrzewania elektrycznego, postanowiła temu zaradzić rozpalając w salonie swojego domu… grilla.
Pomysł nie był najlepszy. Dwutlenek węgla doprowadził do silnego zatrucia mieszkańców. Strażakom udało się jednak uratować 42-letnią matką i jej dzieci – 12-letnią dziewczynką i 24-letniego syna.
Po straż zadzwonił 47-letni ojciec, który przebywał w innym pomieszczeniu i znalazł bliskich na skraju śmierci. Jego stan zdrowia nie wymagał hospitalizacji. Sytuacja dość absurdalna, ale likwidacja pieców, kominków i innych alternatywnych źródeł ogrzewania, w przypadku zimowych kataklizmów, może przynosić domorosłym „racjonalizatorom” najróżniejsze pomysły…
Źródło: Actu 17