
Protestujący w stolicy Gruzji Tbilisi domagają się wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Niezadowoleni z nieuchwalenia przez parlament zmiany ordynacji wyborczej na proporcjonalną zablokowali jego gmach. Obrady trzeba było odwołać.
Protesty rozpoczęły się po tym jak parlamentarzyści rządzącej partii „Marzenie”, pomimo wcześniejszych obietnic, odrzucili zmianę ordynacji wyborczej z mieszanej na proporcjonalną. W niedzielę demonstranci zablokowali ulice w stolicy Gruzji, a później rozbili namioty wokół budynku parlamentu. Teraz go całkowicie zablokowali.
W protest włączyły się wszystkie najważniejsze partie opozycyjne Gruzji. W poniedziałek rano parlament nie mógł wznowić prac, bo wszystkie wejścia do gmachu były otoczone ludźmi, a na drzwiach wisiały łańcuchy. Teraz pada już żądanie wcześniejszych wyborów parlamentarnych, które rząd odrzuca.
Protestujący wpuszczają do środka jedynie pracowników administracji parlamentu. Gruzińskie MSW poinformowało, że „zgromadzenie, które rozpoczęło się w niedzielę pod parlamentem, wykroczyło poza ramy prawne”.
Mer Tbilisi, sekretarz rządzącej partii Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja, Kacha Kaładze zapowiedział jednak, że jego ugrupowanie nie zamierza zmieniać obowiązującej w kraju ordynacji wyborczej. Potwierdził także, że wybory odbędą się w przewidzianym konstytucją terminie,czyli dopiero jesienią 2020 roku.
Źródło: PAP