Sławomir Mentzen celnie punktuje Prawo i Sprawiedliwość. „Są na lewo od SLD. Realizują program Partii Razem”

Sławomir Mentzen. / foto: Konfederacja
Sławomir Mentzen. / foto: Konfederacja

Sławomir Mentzen z Konfederacji był gościem programu #RZECZoPOLITYCE. Polityk mówił m.in. o proponowanej przez PiS, i godzącej w przedsiębiorców, ustawie o 30-krotności.

– Politycy PiS wstydzą się przyznać, że realizują program Razem – powiedział ławomir Mentzen, wiceprezes partii KORWiN, autor programu gospodarczego Konfederacji.

Polityk ma rzeczywiście rację, ponieważ zniesienie limitu 30-krotności przy płaceniu składek ZUS to pomysł, który od czasu do czasu jest przedyskutowywany w kręgach radykalnej lewicy takiej jak Razem właśnie.

– Podobnie jak np. budowa państwowych mieszkań, czyli program Mieszkanie plus – dodał Konfederata.

Porównując programy gospodarcze Prawa i Sprawiedliwości i partii Adriana Zandberga, można znaleźć ok. 10-ciu wspólnych punktów.

– PiS jest obecnie na lewo od SLD i realizuje program Razem pod względem gospodarczym – stwierdził Mentzen.

Wspólne wartości dzielone z ugrupowaniami lewicowymi są raczej niewygodne dla PiS. Zauważa to również dr Mentzen i twierdzi, że ustawa o 30-krotności stanowi „problemem dla Lewicy i dla Zjednoczonej Prawicy”. Tym bardziej, że Jarosław Gowin już zapowiedział, że Porozumienie opowie się przeciwko temu projektowi. Nieprzychylny ustawie jest również prezydent.

W programie poruszono również temat ZUS-u, który według Konfederatów powinien zostać całkowicie zlikwidowany, ale polityk zauważa, że „z dnia na dzień nie da się tego zrobić”.

– Ale można sprawić, aby ten system był trochę bardziej ludzki. Politycy mówią np. że nie wolno zwolnić przedsiębiorców z płacenia składek na ZUS – ale taki system funkcjonuje w Niemczech. I jakoś niemieccy przedsiębiorcy z głodu nie umierają – powiedział główny ekonomista Konfederacji.

– Jeżeli ktoś jest przedsiębiorcą musi zdawać sobie sprawę z tego, z jakim ryzykiem jego działalność się wiąże – podejmuje większe ryzyko, ale może też zarobić większe pieniądze. Przedsiębiorcy są świadomą swojej sytuacji emerytalnej grupą społeczną – dodał Sławomir Mentzen.

Źródło: rp.pl

Reklama / Advertisement

2 KOMENTARZE

  1. Bogaty zawsze będzie uważał, że dostaje tyle, bo to wypracował. Zapomina, że może tyle zarobić, bo żyje w społeczeństwie. Gdyby żył na bezludnej wyspie, to by nic nie zarobił i musiałby wszystko zrobić sobie sam. Zróżnicowanie zarobków pobudza gospodarkę i ludzi do działania, ale przekraczające 3-krotność średniej jest już zwykłym okradaniem reszty społeczeństwa. Takie zjawisko istnieje tylko w dużych społecznościach, bo wówczas występuje zjawisko zmowy i przymusu sytuacyjnego niemającego nic wspólnego z rzeczywistą wyceną włożonej pracy. Wystarczy zmowa lekarzy i przymus sytuacyjny bogacza polegający na tym, że rozlał mu się wyrostek. Cena uratowania życia, to cały jego majątek + drugie tyle z zapożyczenia. Zapłaci ??? Zapłaci. Uzasadniona wycena ? Dla lekarzy jak najbardziej. W końcu nikt inny nie umie uratować życia.

Comments are closed.