
Stefan Horngacher w wywiadzie z niemieckim portalem sportschau.de opowiedział o wyzwaniach, które stoją przed nim jako przed szkoleniowcem niemieckiej kadry. Trener mówi również o doświadczeniu jakie wyniósł z pracy z naszymi skoczkami.
Stefan Horngacher do końca zeszłego sezonu był trenerem naszej kadry skoczków narciarskich. Pod jego wodzą nasi sportowcy osiągali szczyty podium, a komentatorzy uważają, że era Horngachera była najlepszym czasem w polskich skokach od sukcesów Adama Małysza.
Austriak długo wstrzymywał się z decyzją przejścia do reprezentacji Niemiec. Z podjęciem decyzji czekał do zakończenia Mistrzostw Świata w Seefeld w marcu 2019 roku. Potem jednak negocjacje poszły dość sprawnie – Niemcy zaproponowali lepsze warunki.
– Rodzina ogromnie się cieszy, że znowu jestem w Niemczech – zdradza Horngacher, który będzie teraz pracował dużo bliżej domu.
Niemiecki dziennikarz chciał się dowiedzieć, czy trener dostrzega wśród swoich obecnych podopiecznych taki sam potencjał co u Polaków.
– Nie możemy zakładać, że efekty przyjdą równie szybko, co z Polską, ale naszym celem długofalowym jest, by cała drużyna odnosiła sukcesy. Na pewno był to dla mnie wspaniały czas, postaram się przekłuć doświadczenie z trzech lat pracy z polską kadrą na obecny sezon – odpowiedział szkoleniowiec.
Prowadzący wywiad zapytał, czy w pracując w kadrze niemieckiej da się odczuć presję i oczekiwanie sukcesów.
– Pod tym względem w Polsce jest jeszcze gorzej – stwierdził.
Źródło: sportschau.de