Bernaciak z Ordo Iuris o wyborze Biejat na szefa komisji: „Wypadek przy pracy. Nikt nie zaplanowałby czegoś tak kiepskiego” [VIDEO]

Nikodem Bernaciak/fot. YouTube/NCzasTV
Nikodem Bernaciak/fot. YouTube/NCzasTV

Nikodem Bernaciak, analityk prawny Instytutu Ordo Iuris w rozmowie z Dominikiem Cwikłą skomentował wybór Magdaleny Biejat z partii Razem na stanowisko szefowej komisji rodziny. Była także mowa o lobby aborcyjnym przy unijnym parlamencie oraz o aborcji jako prawu człowieka.

Zdaniem Nikodema Bernaciaka, wybór członka skrajnie lewicowej partii jest zaskoczeniem, ponieważ było to „otwarte dopuszczenie” na ważne stanowisko przedstawiciela lewicy.

Do tej pory wszelkie działania mające uspokoić sumienia parlamentarzystów wszystkich opcji, uspokoić opinię publiczną, były neutralne, zakulisowe. Próbowano to jakoś obejść, powołując osobne podkomisje i nie zwołując ich posiedzeń. Więc takie otwarte dopuszczenie na stanowisko kierownicze kogoś jednoznacznie sprzeciwiającego się ochronie życia poczętego budzi zaskoczenie – zauważył ekspert Ordo Iuris.

Jest jednak przekonany, że wybór na szefową komisji rodziny osoby, która wrzuca w sieć materiały porównujące Chrystusa do męskich genitaliów, to „wypadek przy pracy”.

Nikt nie zaplanowałby czegoś tak kiepskiego. Już teraz pojawiają się głosy, żeby może zmienić przewodniczącą komisji. Był także złożony wniosek o jej odwołanie – powiedział Bernaciak. Podkreślił też, że formalny wniosek o odwołanie Magdaleny Biejat złożył jedynie przedstawiciel Konfederacji.

Wczoraj mieliśmy dwa takie komunikaty dotyczące dwóch tak zwanych wniosków o odwołanie przewodniczącej komisji. Ale warto zwrócić uwagę, że tylko jeden z nich jest tak naprawdę wnioskiem. Ten złożony przez posła Grzegorza Brauna, który jest członkiem tej komisji. Natomiast drugie pismo złożone przez Solidarną Polskę wnioskiem nie jest, bo SP nie ma przedstawiciela w tej komisji. To jest tylko takie niewiążące prawnie pismo do klubu PiS – wyjaśnił analityk prawny Ordo Iuris Nikodem Bernaciak.

Prowadzący rozmowę zapytał także o to, czy „jest możliwość, że wybór osoby ze skrajnie lewicowej partii był gestem” by „przypodobać się unijnym elitom” popierającym finansowanie i poszerzanie prawa do aborcji, na co Bernaciak odpowiedział, że „tak”.

Poniżej pełen program.

Reklama / Advertisement