Cylinder Adolfa Hitlera i perfumy Ewy Braun do kupienia. Tylko dziś trwa specjalna aukcja

Adolf Hitler. / fot. flickr
Adolf Hitler nosił też kapelusze fot. flickr

Na środę 20 listopada zaplanowano aukcję W Monachium firmy Hermann Historica. Pod młotek trafią 842 przedmioty z okresu narodowego socjalizmu. Wśród „pamiątek” jest m.in. cylinder Adolfa Hitlera oraz sukienka Evy Braun.

W „życiu cywilnym” i podczas dyplomatycznych uroczystości Adolf Hitler paradował w cylindrze, który znalazł się teraz na aukcji i którego cenę wywoławczą ustalono na 12,5 tys. euro. Licytacja płaszcza należącego do Ewy Braun, wykonanego z owczej skóry, zacznie się od 3,5 tys. euro. Z kolei czarnej sukienki z jedwabiu – od 2,2 tys.

Oprócz tego pod młotek ma pójść umowa najmu mieszkania Hitlera z okresu, gdy mieszkał on w Monachium, jego listy, zastawa stołowa, torebka Evy Braun, a także jej perfumy oraz ozdobne wydanie „Mein Kampf” należące do Hermanna Goeringa.

Aukcja została skrytykowana przez rabina Menachema Margolina, przewodniczącego Europejskiego Stowarzyszenia Żydowskiego (EJA) z siedzibą w Brukseli. Apeluje on o wycofanie „pamiątek” z licytacji – „nie dlatego, że to miałoby być nielegalne, ale żeby jasno pokazać, że pewnymi rzeczami nie powinno się handlować. Zwłaszcza, gdy są one – w przenośni – splamione krwią” – apelował.

Szef domu aukcyjnego Bernhard Pacher broni licytacji. „Hitler” ostatnio się sprzedaje, ale „przede wszystkim mamy klientów, którzy na poważnie się nim zajmują” – mówił. Zapewniał też, że wszyscy kupujący są dokładnie sprawdzani, tak by tego typu „pamiątki” nie trafiły do nazistów, jako rodzaj „relikwii”.

Problem w tym, że współcześnie każdy może zostać okrzyknięty „nazistą”, zwłaszcza jak już kupi taki… cylinder.

Źródło: PAP

Reklama / Advertisement