„Została skatowana, miała złamania kości”. Zabił 17-latkę, bo nie chciała z nim uprawiać seksu. Bestia trafi do więzienia

Alicja miała 17 lat. Foto: Facebook
Alicja miała 17 lat. Foto: Facebook

W końcu ten perfidny morderca znalazł sprawiedliwość. Sąd w Rybniku skazał 22-letniego Adriana P. na 25 lat więzienia. To on w bestialski sposób zamordował 17-letnią Alicję. Co więcej podczas odczytywania wyroku, ten zwyrodnialec bezczelnie się uśmiechał i nie przejął się wyrokiem.

Przypomnijmy, że 2 lutego ub. r. Adrian P. spotkał dziewczynę, gdy wychodziła z dyskoteki w Rybniku. Potem jak twierdzą śledczy, coś między nimi zaiskrzyło, bo zaczęli podczas odprowadzania przytulać się i całować. W pewnym momencie Adrian P. chciał z nią odbyć stosunek seksualny, ale poprzez swoje nałogi i nie dyspozycyjność nie sprostał temu zadaniu.

Ponoć Alicja wtedy nazwała go ćpunem. To był niestety śmiertelny błąd,  ten wpadł w furię i rzucił się na dziewczynę. Wpierw zaczął ją dusić, potem roztrzaskał jej głowę cegłą! By zatrzeć ślady swych czynów próbował nieudolnie ubrać dziewczynę. Następnie ciało porzucił w okolicach garaży.

Są niezbite dowody jego winy. Szli razem co wynika z zapisu monitoringu. Są ślady jej krwi na odzieży oskarżonego. Została skatowana, miała złamania kości w obrębie twarzoczaszki, w efekcie ją uduszono – mówił na sali sędzia Furman.

To człowiek zdemoralizowany, nie szanuje autorytetów. Jego postawa „co mi zrobicie” jest wielokrotnie przez niego powtarzana. To recydywista, który aktualnie odbywa karę 3 lat więzienia za rozboje – dodał sędzia.

Zatem dlaczego nie dożywocie dla tak potwornego mordercy? Otóż sędzia uzasadniał to w ten sposób, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z kwalifikowaną zbrodnią. Według ustawodawcy tak surowa kara przewidywana jest przy zabójstwach z: rozbojem, gwałtem, wykorzystaniem materiałów wybuchowych, terrorystycznych czy ze szczególnym okrucieństwem.

To nie zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Występuje ono kiedy można wykazać, że sprawca zanim zdecydował pozbawić życia, zadbał o to, aby: agonia trwała długo, ofiara cierpiała. Sprawca dręczy, dba o to, aby rany nie były od razu śmiertelne. Inny jest cel. W takim przypadku mamy do czynienia z sadystą, który zabija kiedy ma już dość – stwierdził sędzia.

Jak podaje Fakt24, morderca nawet nie chciał usłyszeć uzasadnienia wyroku, poprosił sędziego o pozwolenie powrotu do celi.

Źródło: fakt24.pl

Reklama / Advertisement

3 KOMENTARZE

  1. A dlaczego miałby się przejmować wyrokiem?? Do kamieniołomów nie pójdzie, a na skutek nowoczesnej resocjalizacji będzie miał szacunek u innych więźniów (w ich pielęgnowanej subkulturze) bo to zabójca. Pogada sobie z psychologiem, przepustki będzie miał. W końcu jakaś amnestia, albo spec zadanie…;).

Comments are closed.